Stres - wróg, czy sprzymierzeniec?

01 października


Każde niepowodzenie, porażka, stłuczenie kubka, czy spóźnienie do pracy nas stresuje. Jesteśmy do tego stopnia zdominowani przez stres, że denerwujemy się nawet, jak coś idzie po naszej myśli, bo w końcu nie wiadomo, co stanie się później. 

W parze ze stresem idzie jeszcze lęk o zdrowie, pracę, szczęście najbliższych i ciepły obiad, nie za słony, w sam raz. Efekt? 

Każdego dnia powoli wyniszczamy się psychicznie i fizycznie, a do tego napędzamy koncerny farmaceutyczne, bo trzeba się uspokoić i wziąć tabletkę... Jak więc potraktować stres, by uczynić go sprzymierzeńcem?


W dzieciństwie stresowaliśmy się jedynką, bo często skutkowało to szlabanem. W młodości zastanawialiśmy się, czy zdamy maturę, stresowaliśmy się egzaminem, sprawdzianem, wynikami na studiach. 


Teraz jako młodzi dorośli denerwujemy się pracą, projektem, tym czy przeżyjemy bez pożyczki do 1, czy na pewno nikt nas nie oszuka, gdy robimy zakupy online, i czy wyjeżdżając na wczasy, sąsiad nie zaleje nam mieszkania pod naszą nieobecność.

Stres towarzyszy nam od dziecka. Strach w szkole, na studiach, a teraz w pracy. Jesteśmy społeczeństwem, które cierpi nie tylko z powodu ciągłego strachu o jutro, ale i o swoje zdrowie. 

Jak to się stało, że stresu, tak potrzebnego naszym przodkom uczyniliśmy wroga numer 1, i czy DA SIĘ coś z tym zrobić?




Przyczyny stresu


1. Skupiamy się na problemach.

Większość ludzi z natury lubi widzieć we wszystkim problem. 

Z pozoru normalne czynności, zamieniamy w niewykonalne rzeczy, których efekt na pewno nie będzie taki, jakiego oczekujemy. 

2. Naświetlamy się smartfonami.

Non stop korzystamy z telefonów, w pracy, szkole, domu, w łazience, nawet przy jedzeniu. Przez to obniżamy poziom melatoniny. 

Obniżony poziom melatoniny to problemy ze snem. 

Problemy ze snem to z kolei brak wypoczynku i chwili na zregenerowanie zestresowanego organizmu.

3. Chcemy być lepsi, najlepsi.

"Stresujemy się zarabiając pieniądze po to, by stać nas było na relaks", ekskluzywne wakacje, spa, kolacja w renomowanej knajpie... resztę dodajcie sami.  

4. Wysoki poziom samokrytyki.

W szkole na wszystko uczono nas patrzeć krytycznie. "3+? Dlaczego nie 4". "To zadanie można było zrobić lepiej". "Sprawdzian mogłeś poprawić na 6" itd. 

Do tej pory traktujemy siebie, jak roboty, bo nie potrafimy złapać dystansu i chrzanić tego, co nas nie ciekawi.



5. Boimy się zmian.

Skutek? Tkwimy w nie dających satysfakcji pracach. 

Boimy się zarabiać na własny rachunek, bo strach o podatek, obawa o to, czy zarobimy na ZUS, i czy będą klienci.

Przyczyny stresu można wymieniać w nieskończoność, ale nie o to chodzi. 

W ty tekście skupimy się na tym, jak uczynić tę "chorobę" sprzymierzeńcem. Gotowi?

⥇ ⥇ Zrób porządek w telefonie i mediach społecznościowych

Ktoś znowu wrzuca zdjęcie z pięknej plaży? Znajoma kolejny raz udziela się w dyskusji, której nie masz ochoty widzieć? A może szukasz czegoś, co kiedyś zapisałaś w notatniku i nagle okazało się, że ta ważna rzecz zniknęła? 

Tego typu sytuacje potrafią doprowadzić do furii. 

Dzięki porządkom będziemy oglądali to, co nas motywuje, a nie dołuje i wnerwia. 

Potrzebne notatki będą zawsze pod "palcem".

⥇ ⥇ Posprzątaj samochód i mieszkanie

To klucz do pozbycia się denerwujących sytuacji w życiu codziennym. Stres, że zgubiłaś kluczyki, portfel, torby na zakupy, czy rachunki nie będzie Cię zjadał. 

Chyba warto choć trochę odetchnąć po pracy, a nie znowu stawać się kłębkiem nerwów?

⥇ ⥇ Prowadź kalendarz

Ale NIE taki zwykły. Zapisuj w nim TYLKO te rzeczy, których niewykonanie Cię stresuje. 

Jeżeli Twój organizer będzie zawalony mnóstwem pierdół, sam wygląd całej strony zapisanej informacjami wzbudzi stres. że masz tyle do zrobienia.

⥇ ⥇ Wstawaj o tej samej godzinie przez cały tydzień

Odsypianie tygodnia w weekend to nie najlepsze rozwiązanie, gdyż później w poniedziałek nasz organizm się rozreguluje i możemy zaspać...




⥇ ⥇ Podpisuj skany. foldery i czyść regularnie komputer

W pracy biurowej często non stop coś skanujemy, tworzymy foldery, sporządzamy dokumenty, kserujemy, wysyłamy maile. 

W takim natłoku zadań nie zawsze mamy czas, by coś od razu podpisać, bo szybciej wysłać maila i napisać odnośnik do załącznika, niż na przykład zmieniać nazwy 10 skanów...ale

...zaręczam, że warto. Jeżeli dokument dotyczy tego samego zagadnienia, zrób po prostu 'kopiuj-wklej' z numerkami. 

Później oszczędzisz sobie bałaganu i szukania w stresie tego jedynego pliku w odmętach komputera. 

A jak duchowo przeciwdziałać stresowi? Dlaczego uważność i tu i teraz jest przereklamowane? Na te pytania znajdziesz odpowiedzi już we wtorek. 


🔔Zapraszam serdecznie do komentowania tego wpisu oraz dodania bloga do zakładek, by być na bieżąco z psychologicznymi artykułami 😊


Jeżeli uważasz ten wpis za ciekawy i wartościowy, będzie mi bardzo miło, jak klikniesz lubię to i podasz go dalej!

You Might Also Like

17 komentarze

  1. Porządki w social mediach są nieocenione. Przestaję obserwować wszystkich tych, których posty mnie irytują, tych, którzy piszą o polityce bez przerwy czy węszą spiski, i od razu mi lepiej. Praktykuję to od dawna i zgadzam się, że pomaga 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teorie spiskowe lubię, ale na YT. Resztę też precz :D

      Usuń
  2. Ja zawsze w wakacje robię porządki na telefonie i komputerze i to naprawdę pomaga w walce ze stresem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli chodzi o wymienione przez Ciebie przyczyny stresu, to u mnie zdecydowanie największym problemem jest ciągłe zadręczanie się tematem, czyli punkt 1. Skupiam się na złych emocjach aż za bardzo. Ba, jeśli pamiętam jakiekolwiek zdarzenia z dzieciństwa, to są to wyłącznie stresujące mnie wpadki - gdy palnęłam coś głupiego albo gdy źle coś zrobiłam. Minęło 20 lat, a te rzeczy wciąż we mnie siedzą.

    Punkt 4 również mnie dotyczy - chociaż w moim przypadku to nie tyle jest pusta samokrytyka, co po prostu problemy z samoakceptacją, które zawdzięczam przede wszystkim ludziom dookoła mnie.

    Jeśli natomiast chodzi o sposoby radzenia sobie z tym wszystkim, to mnie wyciszają joga i medytacja, niczego więcej mi nie trzeba. A już na pewno nie sprzątania, bo brak chaosu doprowadza mnie do szaleństwa, czuję się zagubiona. Nie dla każdego ogarnięta przestrzeń będzie zbawienna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja nie lubię chaosu, bo mam wrażenie że nie panuję nad otaczającą mnie rzeczywistością, ale nie było tak od zawsze. Wielkie dzięki za tak długi komentarz i lekturę postu :)

      Usuń
  4. Stres zawsze był moją zmorą, do dziś, w niektórych sytuacjach, nie umiem sobie z nim poradzić...

    OdpowiedzUsuń
  5. z tym stresem to bardzo zależy. niekiedy mnie mobilizuje do działania i sprawia, że pojawiają się coraz lepsze pomysły, a innym razem paraliżuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Stres to wróg dla naszego organizmu, zarówno w fizycznej, jak i psychicznej odsłonie, ale na szczęście można nauczyć się nad nim panować, wykorzystać do działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja popieram cjoc niestety ciezko nauczyc sie z nim walczyc

      Usuń
  7. Cenne rady, ja jednak nie umiem sobie radzić zbyt dobrze ze stresem :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nikt nie umie w 100%, ale całe życie trzeba sie uczyć :D

      Usuń
  8. U mnie stresowe sytuacje zaraz widać na twarzy :/ moja cera wtedy szaleje :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja myślę, że czasami po prostu trzeba sobie odpuścić i zwolnić. Zrezygnować z jakich zadań i odpocząć. Odciąć się od internetów od wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ogromny problem ze stresem już od wielu lat i niestety kompletnie nie umiem sobie z nim poradzić. Może spróbuje jeszcze raz tych małych kroczków i coś wreszcie się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pożyteczne rady. Zwłaszcza wskazówka o zbyt dużych interakcjach ze smartfonami. Oczywiście, że to wywołuje stres, kiedyś podskakiwałam ze strachu, słysząc jakiekolwiek powiadomienia. Dlatego teraz je totalnie usunęłam. Z fejsa korzystam tylko, kiedy przysiądę do kompa w wyznaczonych godzinach. :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując wpis umieszczony na blogu pod adresem: https://martielifestyle.blogspot.com/ , wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych użytych w celu wydania opinii pod niniejszym artykułem. Polityka prywatności i pliki cookies obowiązujące na Martielifestyle znajdziesz pod tym linkiem: https://martielifestyle.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci-i-pliki-cookies.html

ZAPISUJĘ SIĘ

Współpraca/Kontakt

martielifestyle@gmail.com