Jak pisać, żeby ludzie chcieli to czytać i do Ciebie wracać?

26 września


To pytanie codziennie zadaje sobie nie jeden bloger, czy copywriter. Dzisiaj dzięki uprzejmości Sylwii, która jest autorką bloga PomySłowa, przeczytacie kilka wskazówek jej autorstwa, odnośnie skutecznego pisania dobrych, wciągających i zapadających w pamięć treści. Nie przedłużając, w imieniu moim i Sylwii serdecznie zapraszamy Was do lektury tego wywiadu!

Jak długo prowadzisz już swojego bloga, i czy zawód copywritera skłonił Cię do jego założenia?


Do tej pory miałam już kilka blogów. Tego konkretnego, czyli Pomysłowa, prowadzę od ponad 3 lat, choć wcześniej pod inną nazwą. Do jego założenia skłoniła mnie chwilowa emigracja – uznałam, że to dobry temat. 

Spory wpływ miało na mnie także to, co czytałam na blogu Agnieszki Skupieńskiej (wtedy to było jeszcze Biznesowe Info, dziś – To się opłaca).

Agnieszka pracowała jako copywriter, rozwijała swój biznes, opisywała to na blogu i sprawiła, że też tego zapragnęłam. 

Postanowiłam zacząć od początku – od pisania dla siebie o tym, co mi najbliższe. 

Uczyłam się w ten sposób pisania do Internetu, HTML, social mediów i po części też dzięki temu później zostałam copywriterem.


A jak nim zostałaś?


Zaczęłam od realizowania zleceń równolegle z moją pracą za granicą. Wykorzystywałam każdą wolną chwilę, by pisać dla giełd tekstów. 

Zazwyczaj były to proste zaplecza, ewentualnie precle. Wyszukiwałam też zlecenia na Oferii i wtedy zaczęłam pisać także artykuły, czy treści na strony firmowe.

Po powrocie z Niemiec dalej się tym zajmowałam. A później trafiło do mnie bardzo ciekawe ogłoszenie o pracę. 

Odpowiedziałam na nie, przeszłam rekrutację, zrobiłam wrażenie i od tej pory pracuję jako etatowy copywriter, i nie mam już tyle czasu na bloga 😉

Jakie rady dałabyś początkującemu twórcy lub pisarzowi, który już bloguje, ale czytelników jakby ciągle za mało?


Są dwie możliwości.

Czasem trafiam na małe blogi, które są bardzo niedopracowane: brzydkie wizualnie, na domyślnych przedpotopowych szablonach, z wyśrodkowanym tekstem i czcionkami, które nie obsługują polskich znaków…

Zdarza się, że do tego dochodzi potężna niestaranność. Teksty, które w ogóle nie były sprawdzone przed opublikowaniem (to widać!), z błędami, literówkami i napisane chaotycznie, a czasem nawet nie mające nic wspólnego z tytułem artykułu. To odstrasza. 

W takim przypadku myślę, że warto byłoby zacząć od poprawienia tych wszystkich błędów, zadbania o estetykę i poprawność. A potem dopiero zacząć promować bloga.


Są jednak też blogi, które są super dopracowane, z pięknymi tekstami i zdjęciami, a czytelników jakoś brak. 

Wtedy być może to wina stylu pisania? Może na to, o czym piszesz nie ma zainteresowania? A może nie docierasz do swojej grupy docelowej, do osób potencjalnie zainteresowanych?

W takim przypadku warto popracować nad promocją bloga – i to promocją we właściwych miejscach. Aby je odkryć, trzeba usiąść i zastanowić się, jacy bardziej znani blogerzy poruszają taką samą lub podobną tematykę, a potem po prostu zacząć bywać tam, gdzie oni – zaglądać na ich blogi i zostawiać komentarze, korzystać z tych samych social mediów i udzielać się na podobnych profilach. 

Tam znajdziesz ludzi, którzy mogą być zainteresowani Twoim blogiem.

Absolutnie nie chodzi tu o żebry w stylu „fajny wpis/zdjęcie, zapraszam do mnie”. To żenada i nie działa, chyba że jak płachta na byka na blogerów, u których tak się promujesz 😉 

Komentuj od serca, na temat i daj coś od siebie. Jak to zrobisz rzetelnie, ludzie przyjdą do Ciebie.

Warto też mieć social media. Dla jednych będzie to Instagram, na którym można dzielić się pięknymi zdjęciami (świetny dla blogów modowych, kulinarnych), dla innych – Facebook. 

Ja natomiast bardzo lubię Twittera, który jest świetny do tworzenia krótkich sarkastycznych wpisów i nawiązywania relacji. Tam nikt się nie dziwi, gdy dołączasz do dyskusji.

Czy według Ciebie jest jakaś recepta na to, jak pisać, żeby ludzie chcieli to czytać i do nas wracać?


To trochę kwestia szczęścia, a trochę taktyki i umiejętności. Ja zwracam uwagę na kilka rzeczy.

Ludzie szukają w internecie rozrywki. Problemy mają na co dzień, dlatego dajmy im odetchnąć i nie poruszajmy wciąż tylko smutnych tematów. To po pierwsze. 

A po drugie, trzeba dbać o to, co się pisze, sprawdzać swoje teksty i dopracowywać.  I najważniejsze: być sobą. 

Autentyczni twórcy zawsze w pewnym momencie zaczynają mieć wokół siebie wianuszek wiernych fanów. I ci fani będą z nami, dopóki jako twórcy jesteśmy szczerzy w tym, co robimy.


Według Ciebie pisać każdy może, czy raczej lepiej najpierw iść na jakieś warsztaty lub szkolenia?


Twierdzę to samo, co Darek Puzyrkiewicz: pisać każdy może, tak samo, jak każdy może mówić. 

To umiejętność, którą trzeba ćwiczyć, dlatego proponowałabym zacząć od pisania bloga albo nawet i przez chwilę do szuflady, albo realizowania jakichś superprostych zleceń na portalach.

I dopiero po pewnym czasie, gdy nabierzesz w tym doświadczenia, zaczynasz dostrzegać, czego Ci brakuje. 

Wtedy przychodzi czas, by czytać książki o pisaniu i szkolić się. Wcześniej nie, bo zatracisz swój indywidualny styl. Bez niego trudno się będzie wybić.

Dziękuję za zaproszenie do rozmowy 😊

***

Moją rozmówczynią była Sylwia, blogerka na stronie: https://pomyslowa.blogspot.com/.

Tam możecie przeczytać masę ciekawych i pouczających treści o blogowaniu, copywritingu i nie tylko! Koniecznie odwiedźcie jej bloga. 



Jeżeli uważasz ten wpis za ciekawy i wartościowy, będzie mi bardzo miło, jak klikniesz lubię to  i podasz go dalej!

You Might Also Like

32 komentarze

  1. Bardzo ważna jest reklama bloga ale też nie ma co ukrywać, że obecnie większe wzięcie mają FB czy Instagram aniżeli same blogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko że z IG lub FB jest taki problem, iż posiadają limit znaków. Dlatego warto od czasu do czasu przekierować odbiorcę na bloga chwytliwą zapowiedzią tego, co na nim znajdzie :)

      Usuń
    2. No i klasyka argumentów: dziś są, jutro nie wiadomo, co z nimi będzie, zmienią się algorytmy, albo będzie modne tylko wideo, i co wtedy? Ja myślę, że lepiej działać równolegle i faktycznie, dobrą zapowiedzią przekierowywać na bloga 😉

      No i przy social mediach trudniej też o powracających czytelników. Prędzej ktoś doda Waszego bloga do zakładek czy czytnika RSS, niż konto na IG czy fanpage - a dzięki tym narzędziom będzie przecież Was śledzić na bieżąco i wracać 😉

      Usuń
    3. Dokładnie Sylwia, ludzie już mają dosyć fanpage'y lub kont na IG do obserwowania, raczej tutaj jest moda na minimalizm. :)

      Usuń
  2. Świetny wywiad i bardzo przydatne informacje! :) Sama wzbraniałam się przed komentowaniem innych blogów, ale gdy w końcu się przełamałam, to zauważam większe zainteresowanie moimi tekstami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie na początku mojej przygody z blogowaniem, ale teraz nie wyobrażam sobie bycia biernym twórca i czekania z założonymi rękami aż ktoś mnie zauważy :)

      Usuń
    2. Ja znowu nie mam na to zbyt wiele czasu, ale stwierdziła m, że skoro dziennie czytam po kilka wpisów, to też będę się starać je komentować. I to faktycznie daje efekty 🙂

      Usuń
  3. Przydatne wskazówki na przyszłość ;) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem utrzymanie czytelnika to ciągła praca. To, aby ludzie nas czytali to ogrom pracy :) I składa się na to właśnie wiele czynników, takich jak teksty, praca, zdjęcia, wygląd bloga i promocja. Liczy się też nasze zaangażowanie i ciągła praca.Nie można dać o sobie zapomnieć. Trzeba być, przypominać się, ale w taki sposób, który jest dla nas najlepszy. Warto tworzyć dobre treści. Fajnie, gdyby były ponad czasowe, ale nie jest to warunek konieczny.

    Blogowanie to niezłe zapieprzanie :D

    Warto też mieć swój własny styl pisania, taki charakterystyczny.

    Ale się rozpisałam :D A co! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafne określenie z tym zapieprzaniem 😉

      Usuń
  5. Bardzo cenne wskazówki, od siebie dodam też, że w temacie formatowania i czytelności oraz UX niewskazane jest justowanie tekstu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat jedna z tych rzeczy, którą się czyta we wszystkich marketingowych książkach, a nikt dokładniej nie wyjaśnia, czemu 😉 Przecież treść książek jest wyjustowana i jakoś dalej są czytelne 😉

      Moim zdaniem bardziej chodzi o wielkość czcionki, interlinie i długość akapitów - to te czynniki sprawiają, że tekst jest czytelny, albo nie.

      Usuń
    2. @Ostra.Ostrowksa tylko, że taki niewyjustowany tekst rozłazi się po telefonie lub tablecie. Druga strona medalu to w fakt, iż czytelnik lubi mieć po kilku zdaniach białe pole, na którym można zawiesić oko i dać odpocząć gałkom ocznym.. Według mnie justowanie też sprawia, że strona wydaje się być bardziej estetyczna. Zresztą, co kto lubi... :)

      Usuń
  6. Bardzo ważne i trafne wskazówki! Ja do tego dołożyłabym jeszcze regularność pisania, uważam, że ma ona duże znaczenie :)

    Pozdrawiam :*
    www.nataliasiejka.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie najbardziej poczytne są artykuły, które opisują krok po kroku, jak rozwiązać konkretny problem np. jak zablokować płatne smsy przychodzące, albo jak rozpoznać fałszywy konkurs na Facebooku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podawanie rozwiązań na popularne problemy to bardzo dobra taktyka. Ludzie szukają takich rzeczy w Google, a kolejnymi wpisami zatrzymujesz ich u siebie 🙂

      Usuń
  8. Bardzo dziękuję za wywiad. To była przyjemność 🙂 A w komentarzach widzę jeszcze masę pożytecznych wskazówek - to dowodzi tylko tego, że blogowanie, copywriting, w ogóle pisanie - to temat rzeka i można by o tym gadać bez końca 🙂

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy wywiad i cenne wskazówki! Sam mam problem z komentowaniem na innych blogach, bo często wydaje mi się, że właściwie nie ma co dodawać do tekstu, który dany autor napisał, a pisanie w stylu "fajny wpis" zawsze wydawało mi się niestosowne ;)
    Przy okazji - chwytliwy tytuł wpisu też przyciąga! Na ten tekst trafiłem właśnie przez interesujący temat!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zawsze można przywołać w komentarzu cytat z tekstu, który szczególnie nam się spodobał i dodać, że mądra rada itp. Wtedy bloger/autor będzie wiedział, że przeczytaliśmy jego wpis i komentujemy po lekturze, a nie sztucznie nabijamy sobie atencję na własną osobę, przez "kopiuj-->wklej": "fajny post". :)

      Usuń
  10. Dobra kopalnia wiedzy dla początkującego blogera. Mam nadzieję, że kiedyś dojdę do tego punktu, że ktoś będzie chciał czytać moje wypociny. Ale jak to mówią trening czyni mistrza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie tam wypociny, każdy tekst, który tworzymy ma wartość. W końcu włożyliśmy w to pracę. Jak będziesz się na starcie dobijać tekstami, że "kto to będzie czytał", to tylko się zdemotywujesz. Uwierz w moc swojego pióra i się promuj! :) Ja bardzo chętnie zajrzę na Twoją stronę, podaj link!

      Usuń
    2. Jak na razie sama staram się odnaleźć swój styl metodą prób i błędów, ale liczę na to, że w końcu sama zacznę być pewna siebie i swoje pisania ;)

      Zapraszam na bloga, wszelkie uwagi zawsze się przydadzą ;) https://kgxkarciiax.blogspot.com/

      Usuń
    3. Dobry początek. Wpadam :)

      Usuń
  11. Ekstra wywiad. Wiele ciekawych, interesujących wskazówek. Skłania do refleksji nad własnym pisaniem, blogiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Trafne wskazówki. Choć autorka nie powinna stwierdzać za innych w pewnych kwestiach. Na przykład że ludzie chcą się w internecie zrelaksować i żeby nie pisać smutnych rzeczy.
    1. Ludzie szukają tutaj wielu innych rzeczy poza rozrywka.
    2. Wiele osób lubi się zadręczać. Dlatego powstaly slawne demotywatory, na poczatku... ;)

    Pisz o czym chcesz. Nawet o śmierci. Musisz wiedzieć gdzie to promowac. I tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, dzięki za przeczytanie tekstu.

      Po drugie, "nie poruszajmy wciąż tylko smutnych tematów" - autorka napisała, by nie poruszać ciągle, a nie, by nie poruszać w ogóle.

      Poza tym, skoro ktoś wchodzi na mojego bloga, to jest moją grupą odbiorców, więc raczej szuka tego, czego potrzebuje. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam ;)

      Usuń
  13. Myślę, że bardzo fajny i wartościowy wpis :) każdy może wziąć coś dla siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy tekst i osobiście dodałabym jeszcze - mieć dużo czasu :D blog to bardzo pracochłonne zajęcie i niestety wiele blogów pada właśnie z tego powodu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od organizacji czasu, ale tak, zajęcie nie tylko pracochłonne, ale tez czasami wymagające od nas różnych umiejętności od obróbki fotek po seo i stawianie www od podstaw :)

      Usuń

Komentując wpis umieszczony na blogu pod adresem: https://martielifestyle.blogspot.com/ , wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych użytych w celu wydania opinii pod niniejszym artykułem. Polityka prywatności i pliki cookies obowiązujące na Martielifestyle znajdziesz pod tym linkiem: https://martielifestyle.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci-i-pliki-cookies.html

ZAPISUJĘ SIĘ

Współpraca/Kontakt

martielifestyle@gmail.com