Uważność z mojej perspektywy - trening uważności

jak trenowac uwaznosc
Uważność z mojej perspektywy - trening uważności


Ostatnio w moim czerwcowym tu i teraz wspomniałam Wam o treningu uważności. W ten niedzielny dzień opowiem Wam o tym, jak ćwiczę uważność i co mi w tym pomaga.

Codzienne chwile w obiektywie uważności



Bardzo lubię robić zdjęcia i myślę, że to dobra forma przeżywania chwili i uważnego życia. Żeby cokolwiek sfotografować musimy przygotować kompozycję, czy wszystko ułożyć. Możemy także wykonać zdjęcie zupełnie spontanicznie. Obie opcje stwarzają wspaniałą okazję do skupienia się na chwili. Faktura aparatu lub telefonu, światło za oknem, które pomaga nam dobrze doświetlić zdjęcie, czy pyszna kawa, którą zaraz wypijemy.

Później, gdy takie zdjęcia wywołamy zobaczymy pracę, którą w nie włożyliśmy. Dotkniemy fotografii, teraz namacalnie i poczujemy zapach papieru, i tej chwili. To wszystko sprawia, że w naszym umyśle jakaś część nas zwalnia, cieszy się sekundą i z uważnością idzie przez życie. Bo to własnie tej umiejętności teraz najbardziej potrzebuję, przynajmniej ja. A jak jest w Waszym przypadku?


Uważność, a porządki w domu i głowie


Moje ćwiczenia uważności są bardzo zróżnicowane i chciałabym żebyście sami znaleźli receptę na trening tej cechy, ponieważ każdy z nas jest inny. Nie chcę nic narzucać, wręcz przeciwnie - zachęcić Was do codziennej obserwacji różnych obowiązków i czynności, które wykonujemy automatycznie i czasami na "wyłączonym" umyśle.

  • Podczas zwykłego sprzątania lubię dokładnie obserwować wszystko, co wykonuję wraz z uczuciami jakie mi wtedy towarzyszą. Dzięki temu sprzątanie nie jest już żmudnym obowiązkiem, a ćwiczeniem uważności i oglądaniem tego jak za pomocą kilku ruchów ścierką, czy mopem zmienia się moje otoczenie na ładniejsze, czystsze i przyjemniejsze. Docenianie tego, że mogę ogarniać swoje mieszkanie i widząc tego efekty, sprawiło że polubiłam różne sprzątaniowe czynności i dostrzegłam nieużywane zakamarki mieszkania. Kiedyś denerwował mnie pusty kąt obok kanapy, więc uczyniłam z niego strefę mini Zen do codziennej medytacji. Może i Ty podczas sprzątania odkryjesz swój kąt tylko dla siebie?
  • Kolejną rzeczą, za którą póki co bardzo doceniłam ćwiczenie uważności jest możliwość połączenia skupienia z wewnętrznymi porządkami. Dlaczego? Często coś lub kogoś oceniamy z perspektywy chwili, kilkunastu sekund. Gdy nauczymy się być uważni, możemy dłużej obserwować czyjeś zachowanie lub dane zależności w rożnych kategoriach życia, Dzięki temu nie jesteśmy powierzchowni, patrzymy głębiej, umiemy się wprawić w zadumę, częściej jesteśmy kreatywni, czerpiemy z emocji i potrafimy z dystansem spojrzeć na problemy. 

Uważność, a satysfakcjonujące życie


Dzisiaj chcę Wam powiedzieć, co przez te dwa tygodnie dał mi trening uważności, który mam zamiar kontynuować.

  • Poczucie wewnętrznego spokoju
  • Dystans 
  • Radość z błahostek
  • Większą wydajność
  • Lepsze samopoczucie fizyczne
  • Umiejętność okazywania wdzięczności

Chciałam Wam również serdecznie polecić prowadzenie dzienniczka wdzięczności. Codziennie wieczorem zapisujcie w nim to, za co dziękujecie, za co odczuwacie wdzięczność i jak dana rzecz, za którą jesteście wdzięczni może Wam pomóc osiągnąć swoje plany i cele.

Teraz zapraszam Was do dyskusji na temat uważności. Jakie macie doświadczenia? Czy lubicie takie treningi? Co z nich czerpiecie dla siebie?

P.S. W banku zdjęć ---> bit.ly/ZDJFREE znajdziecie nowe fotografie :).
Uważność z mojej perspektywy - trening uważności Uważność z mojej perspektywy - trening uważności Reviewed by Marta Kluczna Owczarek on 16 lipca Rating: 5

30 komentarzy:

  1. Marto zaciekawiłaś mnie tym wpisem, chyba też muszę poćwiczyć swoją uwagę bo ostatnio trochę jestem roztargniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam :) Świetnie, że artykuł się przydał :)

      Usuń
  2. Wszystkie propozycje na ćwiczenia uwaznosci są bardzo ciekawe, chociaż przyznam, że jeżeli chodzi o fotografię, u mnie często jest tak, że mam koncepcję, przed oczami już jest wizja efektu, a potem przychodzi... wkurzenie, bo przecież miało wyjść, a nie chce! Ja najpierw muszę nauczyć się... cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo. Po prostu gdy nie mam weny na zdjęcia to nic mi nie wychodzi i wtedy ratuję się bankiem zdjęć. A o cierpliwości to już nawet nie wspomnę :D

      Usuń
  3. Uważność to bardzo pomocna umiejętność (szczególnie, gdy rozpatrujemy ją pod tym zupełnie przyziemnym kątem), gdybym miała w tym większą wprawę to nie musiałabym zdzierać butów, wracać się kilka razy do domu i sprawdzać czy przypadkiem nie spaliłam chałupy zostawiając włączone żelazko czy garnek na gazie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się to czasem zdarza ;D

      Usuń
  4. Tak to wszystko o czym piszesz to właśnie uważność - skupienie na chwili obecnej oraz wykonywanej czynności. Dla mnie taką chwilą jest zbieranie owoców w moim domowym ogródku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy na to w ten sposób nie patrzyłam, zawsze robię wszystko z automatu :D

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny eksperyment, szkoda że tekst taki krótki. Mam spore problemy z uważnością. Każdy artykuł, który jest na ten temat i który gdzieś mi się przewija przypomina mi o tym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzienniczka nie miałam, ale kiedyś przez 30 dni bodajże zapisywałam na kawałku papieru jedną fajną chwilę czy dobrą rzecz jaka przydarzyła się danego dnia za ktora byłam wdzieczna. Te skrawki papieru wrzucałam potem do pudełeczka:-) fajnie po czasie poczytać te zapiski i zobaczyc jak male, pozornie niewazne momenty moga czlowieka uszczesliwic<3

    www.odkrywajacameryke.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki twojej poradzie jest szansa, że bardziej polubię sprzątanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że i ja na sprzątanie teraz już inaczej spojrzę. :)

      Usuń
  9. Naprawdę przydatny wpis! Chyba zacznę ćwiczyć swoją uważność, bo nie potrafię się skupić na jednej rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Okazywanie wdzięczności to naprawdę świetny i sprawdzony pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy17.7.17

    Marto twój wpis mnie zaciekawił, jest bardzo wyjątkowy. Dzięki tobie w końcu spojrzę inaczej na sprzątanie i zamiast kolejnego nudnego obowiązku domowego zamienię to w przyjemność. Gratulacje i oby więcej takich postów!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za miłe słowa :)

      Usuń
  12. Świetny wpis. Kocham robić zdjęcia i czuje się wtedy tak jak właśnie Ty o tym napisałaś. I o sprzątaniu też, czytam ten tekst właśnie w przerwie między myciem okien :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo na tak! Ja postanowiłam też praktykować uważność na zasadzie łapania się na tym, gdy reaguję nieadekwatnie do sytuacji :) Można się wiele o sobie nauczyć i pewne rzeczy skorygować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się czuje praktykując uważne życie? ;)

      Usuń
  14. dla mnie uważność, to umiejętność dostrzegania tego, co tu i teraz! A to jest sztuka! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy wpis , to co mowisz o fotografowaniu ... wywołując i patrząc na efekty swojej pracy , to cos niesamowitego

    OdpowiedzUsuń
  16. Uważność i obserwowanie to dziś niedoceniane cechy, ja kiedyś zatraciłem tę zdolność przez analityczną pracę i myślenie-decydowanie. W pewnym momencie życia przyłapałem się na tym, że długi tekst mnie męczy i wolę przeczytać krótką, ogólnikową notkę na portalu. A z natury jestem "bezczelnym" obserwatorem :) gapię się na ludzi w autobusie, metrze. Słucham rozmów, to mnie zawsze jakoś porusza i zastanawia, jak różne są sposoby przeżywania swoich spraw i priorytety życiowe u skądinąd obcych osób. Dziękuję też za napisanie o dzienniczku wdzięczności. Ja codziennie praktykuję wdzięczność podczas modlitwy, ale zapisywanie myśli może być dużo lepszym sposobem na budowanie poczucia szczęścia :) zapraszam też do mnie, piszę o podobnych rzeczach do Twoich, http://dantejski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobry temat, tyle rzeczy robimy na tzw. automacie. Niektórym to i całe życie przeleci jak z tego automatu. Przeżyją je totalnie nieświadomie. To jest właśnie sztuka, być zawsze obecnym w teraźniejszości i w ogóle żyć świadomie, zastanawiać się dlaczego robimy pewne rzeczy tak, a nie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Ważne by w odpowiednim momencie sie zatrzymac :)

      Usuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123

Obsługiwane przez usługę Blogger.