Mężczyzna imieniem Ove - recenzja

mezczyzna imieniem ove recenzja blog

Książka, którą chce Wam dzisiaj przedstawić jest nieco inna od wszystkich tych, które znalazły się tutaj. Nie jest to ani poradnik ani żadna inna publikacja dotyczące psychologii. To (nie)zwykła książka o zwykłym człowieku, który miał za wielkie serce. Poznajcie więc Ove'a, bohatera publikacji, która wyszła spod dłoni szwedzkiego pisarza, Fredrika Backmana. 



Na samym początku lektury, poznajemy temperament i charakter bohatera. Widać, że jest starszy, dosyć zgorzkniały i wiecznie niezadowolony.

"Choć te osły z Ikei mówią, że tych blatów nie trzeba olejować. W tym domu blaty naciera się olejem co pół roku (...). Niezależnie od tego co mówi jakaś wymalowana jak cyrkówka dziewczynka (...) z magazynu samoobsługowego".

Czytając kilka pierwszych rozdziałów, wciąż uśmiechałam się pod nosem z dialogów, które prowadził między sąsiadami - to pewnie nieudacznicy, białe koszule i inwestorzy, tak nazywał ich Ove - i nie próbował nawet być dla nich odrobinę miły. Po prostu wiało od niego ironią, sarkazmem, zimnem i obojętnością.

Po lekturze kilku rozdziałów więcej, zmieniłam nieco podejście do bohatera. Opisywał on dlaczego teraz zachowuje się tak, a nie inaczej, co go zmieniło i przede wszystkim pokazywał, że za wszelką cenę nie odnajduje się w tym świecie bez swojej żony Sonji, która odeszła pół roku temu. 

Ove, opisuje swoje życie po kolei i z każdego rozdziału można wynieść pewną lekcję. Dla mnie to coś więcej niż historyjka starszego Pana, który jest wdowcem, chce popełnić samobójstwo, ale bez skutku, nie może pozbyć się kota przybłędy ze składnika przed domem i na każdym kroku jest o coś proszony przez nowych sąsiadów, którzy starają się obudzić w nim śpiące pokłady życzliwości i ciepła. 

Los Ovego zmienia się o 180 stopni kiedy dowiaduje się, że jego przyjaciel, z którym od śmierci żony nie zamienił ani słowa jest chory na alzheimera i "białe koszule" jak to nazywał pracowników opieki społecznej Ove, chcą umieścić go w specjalnym domu starców. Wtedy idzie do żony na cmentarz, tak jak robi to co tydzień i tłumaczy jej, że jeszcze musi na niego poczekać, ponieważ chce skończyć tą wojnę z "białymi koszulami" i pomoc przyjacielowi. Towarzyszy mu kot, który w sumie był już popsuty kiedy się pojawił. I tak oto, choroba przyjaciela, kot przybłęda, ciężarna sąsiadka, jakiś "fircyk" z naprzeciwka i siedmioletnia córeczka tej sąsiadki sprawiają, że Ove odnajduje sens życia, odmraża zbyt wielkie serce, budzi pokłady życzliwości i ciepła. 

Kot patrzy na Ovego z pewną urazą. Ove odchrząkuje. - On już tak wyglądał, kiedy się pojawił - (...) kiwa głową w kierunku kota, potem w stronę grobu - To nie ja mu to zrobiłem. On już był taki popsuty - wyjaśnia Sonji.

Pewnie teraz zastanawiacie się o co chodzi z tym przyjacielem Ovego, fircykiem, popsutym kotem i Sonją. Otóż, każda kwestia, którą porusza mężczyzna jest świetnie rozwinięta i dość obszernie wyjaśniona w taki sposób, by czytając kolejne rozdziały było wiadomo o co i o kogo chodzi. 

Nie chce Wam robić spojlera, więc więcej nie zdradzę. Z całą pewnością powiem za to, że to książka na jeden dzień. Ja przeczytałam ją w sumie w 12 godzin z przerwami i bardzo, ale to bardzo mnie ujęła, urzekła i wzruszyła. Najbardziej chyba polubiłam tego kota i samego Ove'a i często śmiałam się kiedy czytałam o burzliwej drodze ich przyjaźni. 

mezczyzna imieniem ove recenzja blog


I kolejna informacja, ekranizacja tej świetnej publikacji będzie miała miejsce 14 lipca, więc tym bardziej polecam Wam najpierw przeczytać choć kilka rozdziałów. Napiszcie mi, czy lubicie tego typu lektury, czy recenzja Wam się podobała i czy zajrzycie do świata Mężczyzny imieniem Ove i kota przybłędy, który był zepsuty kiedy się pojawił :) ! Będzie mi bardzo miło, czytać Wasze komentarze. Miłego dnia! 

44 komentarze:

  1. nigdy w życiu nie słyszałam o tym autorze, ale totalnie muszę nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo naprawdę warto :) Miłej niedzieli!

      Usuń
  2. Za moment będę robić zakupy w internetowej księgarni, zapiszę książkę do "potencjalnego zakupu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Daj znać czy Ci się spodobała :)

      Usuń
  3. Po pierwszych zadania myślałam, że to książka przypominająca klimatem Sedno rzeczy autorstwa Natsume Soseki. Ale jednak nie. Jednak widzę w niej znaczną różnicę. Zaintrygowałaś mnie. Szczególnie zepsutym kotem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa sprawa! Blog dodaje do ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej książki, ale mimo skończenia studiów filologicznych wiele tytułów odkrywam dzięki blogom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co o niej myślisz na pierwszy rzut okiem? ;)

      Usuń
  6. Myślę, że lektura tej książki przypadłaby mi do gustu, bo trochę w niej czarnego humoru.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spodobała mi się recenzja, jest taka "w moim stylu", tj. że takie lubię czytać. Pierwszy cytat bardzo mnie rozśmieszył, myślę, że książka mogłaby mi się spodobać, gdybym ją kiedyś dostała do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz koniecznie kiedy już przeczytasz. Jestem ciekawa czy Ci się spodobała :)

      Usuń
  8. Jeśli z kotem to muszę koniecznie sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie całkowicie obcy autor i styl, bo na co dzień preferuję głównie literaturę faktu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja psychologię, ale latem musze się odmóżdżyć :)

      Usuń
  10. Kot mnie przekonuje i dialogi z zona na cmentarzu i zmiana życia i podejścia :) Lubie takie klimaty i sarkastycznych bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, polecam Ci przeczytać :)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawa recenzja. Zwykle czytam publikacje rozwojowe, odnośnie wychowania, komunikacji, książki kulinarne, typowo branżowe. Ale ta historia naprawdę mnie zaciekawiła. Tym bardziej dlatego, że można obserwować przemianę głównego bohatera i że są też wątki humorystyczne. Jestem ciekawa, kto wcieli się w rolę głównego bohatera w ekranizacji :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na co dzień lubię poradniki itp książki, ale latem lubię zaczytać się w czymś lekkim i niezobowiązującym :)

      Usuń
  12. Lubie skandynawskich pisarzy, ale książek tego autora nie mialam jeszcze okazji czytać. Bardzo fajna recenzja. Na pewno rozejrze sie ta ksiazka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że Ci się spodobało i polecam przeczytać :)!

      Usuń
  13. Coś mnie przyciąga do tej książki. Podoba mi się to jak o niej napisałaś. Przyjemnie się czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  14. Ostatnio jakoś dużo książkowych kotów przewija się przed moimi oczami. Kot to istota tajemnicza i pewnie dlatego budzi zainteresowanie pisarzy. O ile jest dobrze wkomponowany w dzieło, to efekt może być super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem znawcą, ale myślę że w tej publikacji autorowi się udało go dobrze wkomponować. Uwielbiam takie tajemnicze wątki z kotami w książkach :).

      Usuń
  15. Właśnie tak jak czytałam Twoją recenzję tej książki, to chodziła mi po głowie myśl, że to by się super nadawało na film.I proszę, będzie ekranizacja! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi zachęcająco, szczególnie ten sarkazm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sarkazmu i ironii w niej pod dostatkiem ! ;)

      Usuń
  17. Muszę koniecznie sięgnąć po tę książkę, Twoja recenzja jest bardzo zacjęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miły komentarz :)

      Usuń
  18. Nie słyszałam o tej książce, ale brzmi całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Najbardziej przyciąga okładka :)

      Usuń
  19. Oj lubię Takich Maruderów z poczuciem humoru,....... jeśli odchodzi ktoś z Kim byłeś całe życie..... to przez chwile masz wrażenie że za chwile nastąpi jobiec świata.....

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie! Czuję się w 100% przekonana do tego tytułu i mam wrażenie, że to będzie bardzo mądra i wzruszająca lektura :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze i serdecznie dziękuję za tyle ciepłych słów :)!!!

      Usuń
  21. Widzę, że to książka, którą wciąga. Niebanalna historia, jakiś zarys humoru i postacie, które intrygują. Chętnie sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, taka jest ta książka !

      Usuń
  22. Przeczytałam tylko połowę wpisu, bo się boję, że sobie coś zaspojluję! Od pierwszego zdania zakochałam się w tej propozycji! Dzięki! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma spojlera :) Ale polecam przeczytać książkę !!!

      Usuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123