Jak być leniwym?

jak odespac w weekend porady


Próżnowanie, to słowo, które już dawno usunęłam ze swojego słownika. Często jednak mam wrażenie, że bycie leniwym, to błogosławieństwo dla próżniaka, bo nie żyje w wyścigu, ma czas na wszystko i czuje boskie uczucie odprężenia, bez wyrzutów sumienia. Czy bycie leniwym, to już luksus? Tak, ale każdy może sobie na niego pozwolić. Jak więc być leniwym?


Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie książka, która ma taki sam tytuł jak dzisiejszy artykuł. Szczerze mówiąc, przeczytałam ją dawno temu i zapomniałam jej zrecenzować, bo pojawiły się tematy ważniejsze i stwierdziłam, że własnie latem będzie idealny moment na napisanie tego tekstu. Kilka rzeczy wynotowałam sobie podczas lektury i dzisiaj pokażę Wam swój punkt widzenia na temat bycia leniwym. Gotowi na chwilę błogiego próżnowania? W takim razie zaczynajmy!

 Śladami początków lenistwa

Podobno lenistwo, to główna cecha każdego artysty, pracującego w domu. Malarze, pisarze, kompozytorzy i poeci przez wiele wieków opisywali swoją codzienność w dość nietypowy sposób. 

Do południa, leżakowali w swoich łożach, napawali się zapachem świeżego tytoniu, popijali aromatyczne napary, a pierwszego drinka wypijali przed południem. W nocy spali tylko kilka godzin, za to w dzień odbijali to sobie na kilku krótkich drzemkach. To właśnie w łóżkach i na leżakach spływała na nich wena twórcza i kreatywne pomysły. Czy nie chciałoby się czasami cofnąć w czasie na myśl o takiej codzienności? ;)



Poleż jeszcze chwilę obiboku 

Odpowiedź na powyższe pytanie, zależy od naszej natury i naszego stylu życia, to jasne. Ale weekend pełen lenistwa i próżnowania marzy się każdemu. Kto nie chciałby się totalnie wyleżeć w te dwa wolne dni? Nic nie robić bez wyrzutów swojego sumienia?

Z leniwego trybu życia płynie wiele korzyści. Według autora książki, popołudniowa drzemka zamiast kawy działa sto razy lepiej niż podwójne espresso - ładuje nasze akumulatory i przekłada się na lepszą wydajność nie tylko w pracy. Ale co jeszcze daje bycie leniwym?

Popróżnuj w pracy 

Bezkarna drzemka w pracy podczas przerwy, zamiast kolejnej kawy? Proszę, śpij!

Praca od 11 do 16? Zrobione.

Kto z nas czasami nie wolałby przyjść do pracy wtedy kiedy naprawdę jest na maksa skoncentrowany i zrobić w 4 godziny to, co nawet czasami nie udaje się zrobić przez 8 godzin? Każdy, chyba każdy. I to się nazywa efektywne wykonywania zadań :).

Jak być leniwym?


No właśnie, jak? Czy jest jakaś recepta? Przecież wystarczy wyleżeć się w łóżku, z kawą i książką zamiast wstać i iść do pracy. Wystarczy nic nie robić i gapić się w sufit. Ale czy to jest kwintesencją lenistwa? Na to pytanie, każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam, bo nie dla każdego słowo lenistwo oznacza to samo ;). 

27 komentarzy:

  1. Poleniuchować czasem trzeba, jak co mam teraz świetny argument. Drzemka w pracy?...hmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast kawy, jak najbardziej :).

      Usuń
  2. Ciężko o dobre leniuchowanie. Tak naprawdę jesteśmy wychowywani w poczuci, że bycie leniwym to jeden z najgorszych grzechów. I nawet, jak się nam zdarzy nic nie robić, w tyle głowy cały czas jakiś głosik działa na sumienie, że leniwy czas moglibyśmy przecież spożytkować lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami trzeba paść :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobno zawsze byłam zdolnym leniem ;). Tak mówił o mnie nauczyciel ;). Obecnie mam mało czasu na lenistwo, choć czasem jak dzieci zasnom, oddaje się błogiemu lienistwu....... a powinnam sprzątać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leniuchuj do woli, sprzątanie też może sobie poleniuchować :).

      Usuń
  5. Lubię poleniuchować w weekend. Bez tego nie mam sił przez cały tydzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lenistwo to niestety jedna z moich wad, choć zostając mamą jakbu automatycznie musiałam się jej pozbyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że dobre leniuchowanie, szczególnie w okresie, kiedy ciepło za oknem, każdemu się przyda. Ja niestety nie potrafię długo leżeć w łóżku, ale już poodpoczywać przy dobrej książce czy filmie - jestem jak najbardziej na tak. Nie lubię też takich małych leniuszków, którzy oddając się błogiemu nicnierobieniu nie wywiązują się ze swoich obietnic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem, leniuchowanie na tarasie z lemoniadą jest jak najbardziej wskazane :).

      Usuń
  8. Ja właśnie miałam taki leniwy weekend, piątek wypad do galerii, sobota i niedziela w łóżku z książka. odpoczęłam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Miłych ostatnich godzin niedzieli! :)

      Usuń
  9. Ja kiedyś w momencie odpoczynku czułam wyrzuty sumienia, że pozwalam sobie na taką chwilę nic nie robienia. Bardzo długo się z tym zmagałam, żeby zmienić nastawienie do lenistwa - przecież można być efektywnym i jednocześnie wypoczętym. Ale aktywne osoby, które lubią mieć dużo na głowie muszą na prawdę NAUCZYĆ SIĘ odpoczynku. Przecież dobrze wiemy, że nie chodzi tylko o położenie się na łóżku z książką w dłoni, ale o odpoczynek mentalny, prawdziwe wyciszenie się, zapomnienie na moment o obowiązkach, efektywności, pracy, nauce.. to jest prawdziwy wypoczynek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już dawno przekonałam się, że perspektywa błogiego lenistwa potrafi zmobilizować mnie do bardzo efektywnej pracy, a później na swój sposób wykorzystania wolnego czasu. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  11. Być leniwym też trzeba umieć i czasem, paradoksalnie, wymaga to też sporo pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. W dzień nie zasnę, chociażby wszystko się waliło. Nie potrafię, nudzi mnie to, wolę kawę. Mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię leniuchować i spać. Niestety jest tyle obowiązków w ciągu, że zazwyczaj nie ma czasu nawet na odpoczynek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie potrafie być leniwa chyba to wina wychowania

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo często gdy mam więcej wolnego planuję sobie jeden dzień nic nie robienia. Dzień zaczyna się dobrze bo w łóżku z kawką i książką ale szybko okazuję się, że trzeba iść do sklepu, posprzątać pokój, wynieść śmieci i w taki prosty sposób kończy się lenistwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że musiałam się nauczyć umiejętności kontrolowanego leniuchowania... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak obserwuję moją mamę, to stwierdzam, że niektórym przydałaby się lekcja lenistwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czasem lubię poleniuchować

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja leniuchowanie mam w małym paluszku i czekam na trochę wolnego, żeby te umiejętności wykorzystać. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam problemu z leniuchowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123