21 maj 2017

Zakopane moim okiem - Tatry dla początkujących, szlaki, widoki

morskie oko szlak
Zakopane moim okiem - Tatry dla początkujących, szlaki, widoki

Jak zapewne wiecie, 2 dni temu wróciłam z krótkiego urlopu, na który udałam się do Zakopanego. Dlaczego akurat tam? Co kocham w takich miastach? Gdzie byłam i co polecam? Dzisiaj opowiem Wam o wszystkim! :)





TATRY, CISZA, HARMONIA, WĘDRÓWKI...

Góry kocham od dziecka. Jako mała dziewczynka często jeździłam z rodzicami w Beskidy (Szczyrk, Wisła, Żywiec) i każdego dnia wędrowaliśmy po różnych szlakach w celu zdobywania szczytów, podziwiania pięknych widoków, i spędzenia razem czasu. Z każdym dniem spędzonym w górach wyciszam się i czuję wewnętrzną harmonię, i energię, która płynie prosto z gór.

Lubię aktywny wypoczynek - spacery, jazdę na rowerze, marsz czy długie, górskie wędrówki. Można porozmawiać, wyciszyć się, napawać oczy pięknem i po prostu oderwać się od zgiełku codzienności. Jednak najbardziej cenię sobie wyjazdy w góry, wiosną i późnym latem - nie ma sezonu, tłumów na szlakach, kolejek w knajpach i ceny są niskie. 



ZAKOPANE W MAJU

W maju, w Zakopanem jest szczególnie... Piękne widoki, pustki, cisza, spokój, przyroda budząca się do życia, śpiew ptaków i szczyty... praktycznie puste. W tym roku, po rocznej przerwie od gór (nad czym bardzo ubolewam) udało nam się każdego dnia aktywnie spędzać czas i podziwiać potęgę, dach Polski i skąpane w wiosennym słońcu skały, potoki i lasy. 

W pierwszy dzień, wdrapaliśmy się na Gubałówkę, to była taka szybka rozgrzewka przez wyższymi wzniesieniami i jednocześnie sprawdzenie swojej kondycji, którą miesiąc przed wyjazdem szczególnie podnosiliśmy (17 km spacer, 30 km na rowerze, codzienne wędrówki). Ku naszemu zaskoczeniu, bardzo dużo ludzi wybrało wjazd kolejką. Na szczycie nie było gdzie wetknąć palca, tłumy... po prostu tłumy... Jakoś przeżyliśmy, zjedliśmy gofry i zleźliśmy w dolinę. Schodząc ze szczytu, napotkaliśmy może 4 osoby, więc w końcu udało mi się zrobić parę zdjęć bez mistrzów drugiego planu ;).



tatry dla poczatkujacych

tatry dla poczatkujacych

Kolejny dzień, to wędrówka na Kasprowy Wierch, czyli Tatry dla początkujących. Szliśmy zielonym szlakiem z Kuźnic, po drodze mijając może 5 turystów. Na początku drogi szlak był piękny, przyjemny, malowniczy. Dopiero przy szczycie trochę śniegu, który nieco mnie przeraził, ale co tam - doleźliśmy i zleźliśmy cali i zdrowi. W końcu maj w Tatrach, to jeszcze NIE lato. 

tatry dla poczatkujacych

tatry dla poczatkujacych

tatry dla poczatkujacych

Po dniu przerwy, udaliśmy się nad Morskie Oko. Szlak praktycznie pusty, po drodze jedna szkolna wycieczka, kilka par i skubiąca trawę przy drodze... sarna.  

morskie oko szlak

morskie oko szlak

morskie oko szlak

I w tutaj mieliśmy niezłe szczęście, bo od razu po obejrzeniu widoków nad Morskim Okiem, lunął deszcz. Przeczekaliśmy w schronisku przy gorącej herbacie (5 zł), bułkach i cudownym widoku z okna! 

morskie oko szlak

Kolejnego dnia, wybraliśmy się na Nosal. Weszliśmy trochę trudniejszym szlakiem. Na szczycie, oprócz pięknych widoków była szkolna wycieczka, kilka par i pojedyncze osoby, które już schodziły, Szlak na Nosal, to również Tatry dla początkujących :).

tatry dla poczatkujacych

tatry dla poczatkujacych

tatry dla poczatkujacych
Szczyt Nosala 
Na zejście wybraliśmy łatwy szlak, prowadzący przez Dolinę Olczyską :). 

tatry dla poczatkujacych

I tak oto, skończyła się Tatrzańska sielanka, spokój, cisza i płynąca z gór harmonia. Przywiozłam ze sobą kilka ciekawych pamiątek, piękne wspomnienia, zapach Tatr i naładowane baterie. We wrześniu, druga część podróży, kolejna dawka ciszy... 

W następnym artykule, podzielę się z Wami tym, gdzie szukać noclegów, by nie przepłacić, gdzie dobrze i tanio zjeść oraz gdzie kupić pamiątki :).

Teraz pora na Was. Powiedźcie mi gdzie wybieracie się na wakacje, jak podoba Wam się Zakopane moim okiem i czy też kochacie góry! :) 

"Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr" - Jan Sztaudynger

35 komentarzy:

  1. Bardzo fajny wpis. Dawno nie byłam w górach, chętnie bym się wybrała trochę pochodzić i pozwiedzać :)

    Pozdrawiam, Sylwia :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wole Tatry w odsłonie zimowej, mniej ludzi i piękne widoki, ale przyznam, że w maju też mają niepowtarzalny urok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W maju tyle samo ludzi co i w zimie, a szczerze mówiąc może nawet mniej :)

      Usuń
  3. Super ujęcia gór. Zachwyciła mnie też, jako dziecko PRL-u ;) ta herbata w prawdziwych szklankach w schronisku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez pamiętam te szklanki u babci :)

      Usuń
  4. Zakopane jako takie staram się omijać szerokim łukiem ale Tatry, a to już inna bajka. Moje ukochane góry na całym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W maju w Zakopanem, jedyne miejsce gdzie trudno wcisnąć palec to Krupowki :) Szlaki wolne :)

      Usuń
  5. Anonimowy22.5.17

    Osobiście bardziej lubię morze i zawsze lubiłam. Mam do niego sentyment, gdyż wszystkie wakacje spędzaliśmy z rodzicami właśnie tam :) Ale.... coraz bardziej zaczynam lubić góry. Odkrywam ich uroki głównie zimą, ale Twój wpis zachęcił mnie do tego, aby zabrać moją rodzinkę w góry właśnie latem. Aby zobaczyć, co wyjątkowego kryją w sobie góry, a jestem przekonana, że kryją wiele dobrego :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Magdalena Michalak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się do nich przełamać :)

      Usuń
  6. Dawno nie byłam w górach, powiem szczerze, że nie przepadam za górskimi wędrówkami, ale Twój wpis pobudził mnie do zastanowienia się czy aby nie jechać w góry na jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można podziwiać widoki z Dolin :) Jest równie pięknie ;)

      Usuń
  7. Góry cały rok wyglądają fantastycznie :)
    Aż zachciało mi się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  8. My też kochamy Zakopane i to wtedy, kiedy nie ma w nim masy turystów. Masz rację - maj to doskonała pora na odwiedzenie polskich Tatr. My, znaczy Bączek, ja i czasem Tata Bączka wędrujemy też tymi trasami dla początkujących, ale przyznam szczerze nie porwaliśmy się jeszcze na Kasprowy :) Chociaż, skosiłam mnie trochę tym wpisem, mnie powiem xD W każdym razie - Nosal, Murowaniec, Morskie Oko, Sarnia Skała, Butorowy Wierch, Gubałówka - te wszystkie miejsca piękne są zwłaszcza wtedy, gdy są ciche i spokojne :) p.s. Wybieracie się w tym roku na Czyste Tatry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może odważymy się we wrześniu :) wszystko zależy od rozwoju innych planów :)

      Usuń
  9. Tatry są piękne, szczególnie jeśli nie ma wielu ludzi na szlaku. Mają wyjątkowe widoki, nie do zobaczenia w innym miejscu Polski. Jednak częściej wybieram się w Gorce lub Beskid Wyspowy - równie piękne góry, chociaż nie tak popularne jak Tatry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie dzięki Tobie odwiedziłam miejsce, w którym ostatni raz byłam kilkanaście lat temu, jeszcze ze szkolną wycieczką :) Jakoś wtedy nie zawładnął mną duch Tatr. Czytając Twoją relację doszłam do wniosku, że chyba trzeba to na nowo zweryfikować. Tylko jest jedno zagrożenie - jak zobaczę w drodze do Morskiego Oka te biedne, zamęczone konie to pomorduję kilku woźniców. Ale cóż, czasem trzeba ;)

    A za Sztaudyngera masz u mnie +100 do lubienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ślicznie :) Na szczęście jak teraz szliśmy na Morskie, to żadne koniki nas nie mijały, bo nie ma sezonu.

      Usuń
  11. Przepiękne widoki! Uwielbiam nie tylko Tatry, ale w ogóle Polskie góry. Przerażają mnie tylko tłumy turystów. Ale jak widać w maju nie jest tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W maju "turyści" tylko na krupowkach i Gubałówce :)

      Usuń
  12. Też uwielbiam nasze piękne Tatry. Byłam tam ostatnio jesienią i byłam zaskoczona tłumami turystów. Ale w sumie to dobrze, że ludzie są aktywni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czy ta aktywność to kolejka do kolejki na Gubałówkę czy do bud na krupowkach :)

      Usuń
  13. Zakopane do mnie nie trafia, to raczej miejsce i jego okolice, które są "zadeptane" wolę dzicz i spokój - czyli Bieszczady nie jest tak wysoko, ale za to dla mnie klimat fenomenalny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cudnie. Zakopane dla początkujących to coś dla mnie. Jeszcze nie byłam, ale jak się wybiorę to przynajmniej będę wiedziała, co zobaczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Największą wg mnie zmorą Zakopanego są ... turyści. Maj na pewno jest dobrym okresem na odwiedzenie tej części Tatr. Może martwić tylko jeszcze spora ilość śniegu w wyższych partiach, ale to spokojnych wędrówek wybrałaś najlepszy okres. Osobiście nie znoszę drogi do MOKA ale widzę że Ty fajnie trafiłaś, w takim spokoju nawet nużący asfalt może być fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W maju tłumy "turystów" widziałam tylko na Krupówkach :).

      Usuń
  16. Od samego patrzenia chce się odetchnąć pełną piersią :-) Ja się zniechęciłam do gór dawno temu, jeszcze w czasach szkolnych wycieczek, podczas których trzeba było dopasować się do grupy, a ja na krótkich nóżkach nie nadążałam. Góry kojarzyły mi się przez lata tylko z potwornym zmęczeniem.
    Kilka lat temu trochę się przełamałam, ale na Tatry jeszcze się nie odważyłam.
    Może jeszcze mi się uda, póki mnie nogi noszą :-)
    Fajny wpis i zdjęcia piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście miałam okazję pokochac góry dzięki cierpliwości rodziców :)

      Usuń
  17. Najbardziej lubię Tatry jesienią, ale jeżdżę w nie właściwie cały rok. Wychodzę na szlak wcześnie rano i omijam tłumy :D Piękny miałaś urlop i narobiłaś mi ochoty na wypad do Zakopanego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio coraz bardziej mnie ciągnie w góry...

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123