29 maja 2017

Jak zdrowo żyć?

jak zdrowo zyc
Twoje zdrowie w Twoich rękach

Zdrowe odżywianie jest u mnie na tapecie od miesiąca. Również wraz z nadejściem wiosny bardziej się uaktywniłam i częściej spaceruje czy wybieram się na rowerowe przejażdżki. Ale myślałam, że do tej pory na temat zdrowia i sportu wiem wystarczająco dużo. Moje podejście zmieniła książka: "Twoje zdrowie w Twoich rękach", którą dzisiaj dla Was zrecenzuję. Do dzieła! 

Wydawnictwo Muza, przysłało mi ostatnio książkę, która okazała się dla mnie podręcznikiem po dobrym odżywianiu i życiu. Poznałam kilka ciekawych rzeczy, o których do tej pory naprawdę nie miałam pojęcia. Powiem Wam, że również z tej publikacji, dowiedziałam się jak dbać o zdrowie lepiej i bez odmawiania sobie przyjemności. 


Tytuł: Twoje zdrowie w Twoich rękach.
Autor: Dr Frederic Saldmann.
Wydawnictwo: Muza.
Okładka: Miękka z zakładkami.
Ilość stron: 289.
Kategoria: Poradnik, zdrowie, dietetyka.
Moja ocena: Wartość merytoryczna 9/10, Ciekawostki 10/10.


Popukaj się w głowę czytelniku


W pierwszej kolejności, zaciekawiło mnie to, jak nasz organizm reaguje na niektóre produkty żywnościowe, które dostarczamy mu każdego dnia. Autor pisze na przykład o tym, ile razy przeżuwać mięsa, warzywa, a ile owoce, by lepiej się strawiły i więcej wartościowych składników trafiło do naszego organizmu.

Zauważyłam również, że do tej pory przywiązywałam małą wagę do napoi. Zazwyczaj do wody wrzucałam plasterek cytryny w skórce, a z herbaty nigdy nie wyjmowałam torebki po wrzuceniu tego samego owocu. Lubię ten napój szczególnie, tym bardziej jeszcze gdy jest mocny, aromatyczny, kwaskowy i ma posmak imbiru. 


Kolejną ciekawostką było dla mnie mycie dłoni w publicznych toaletach (nie żebym nie wiedziała, że trzeba myć ręce;]). Autor uświadomił mi, że nawet w sitku kranowym jest więcej bakterii niż czasami na naszych dłoniach, a suszarki, które znajdziemy już praktycznie w każdej łazience są nosicielami grzybów, które trafiają na nasze "umyte" dłonie. W tym miejscu lekko się popukałam w głowę, uznałam, że to nie mała przesada i zaczęłam z większym dystansem podchodzić do reszty treści, którą przeczytałam w "Twoje zdrowie w Twoich rękach". 


Finalnie jednak, wyciągnęłam wiele ciekawych wskazówek dotyczących tego jak zdrowo żyć, którymi się z Wami podzielę. 



Wskazówki warte każdego grosza


- Wiecie ile kalorii można spalić podczas oglądania naprawdę krwawego i przerażające horroru, bez przekąsek i coca-coli? Uzupełniając seans ćwiczeniami na stacjonarnym rowerku? 900! Bez tego drugiego, w sumie spalimy 200 kcal. Tak, też byłam w ciężkim szoku i długo nie mogłam się z niego pozbierać... Oczywiście, to nie jedyna ciekawostka, która wprawiła mnie w takie emocje. 

- Spanie nago, ma wiele zalet. Według lekarza, gdy za oknem panuje upał, a my dobrze wywietrzymy pokój (niby jedno nie ma nic wspólnego z drugim - jak wywietrzyć bez wiatru?), to unormujemy temperaturę naszego ciała, wstaniemy bardziej wypoczęci i zadowoleni. Jeszcze nie praktykowałam, bo jestem strasznym zmarzluchem, ale może w lipcu się odważę. 


- 6 sekund głębokiego ziewania pozwala nam doładować baterię. Działa lepiej niż drzemka czy podwójne espresso. W sumie, na mnie zadziałało, ale po 30 sekundach wymuszonego ziewania. 


Ciekawostek jest naprawdę więcej. W sumie, to cała książka, to jedna wielka ciekawostka. Czytając ją dowiadujemy się między innymi takich rzeczy jak:


* zdrowe korzystanie z jednorazowych chusteczek,

* szczoteczka do zębów - jak jej używać i gdzie ją przechowywać żeby naprawdę myła, a nie brudziła?
* dlaczego lodówka nie jest bezpiecznym sprzętem?
* odkurzacz - wciągarka śmieci, aerozol zarazków,
* uszy, które brudzimy podczas mycia,
* ćwiczenia oddechowe, które odchudzają i hamują apetyt,
* jak bez przesady i drastycznych zmian żywieniowych i życiowych dbać o zdrowie

Jak zatem widzicie, książka jest bogata nie tylko w zdania, po których pukałam się w głowę, ale i w śmieszne, a zarazem nieznane ciekawostki, które mogą nam pomóc zadbać o nasze zdrowie i choć trochę nas odmłodzić. A i bym zapomniała o najważniejszym! Doktor mówi, dlaczego do tej pory nie wynaleziono lekarstw na wieczne życie i co trzeba by było zmienić w naszym DNA, by takowe nam zapewnić.


I jak? Też pukacie się w głowę, czy macie ochotę na lekturę? 

27 komentarzy:

  1. Czasem proste rozwiązania są najlepsze - jak to z ziewaniem ;) Książka wygląda interesująco- choćby ze względu na te ciekawostki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Ci się spodobała :)

      Usuń
  2. Oj potrzebowała bym dużo dystansu żeby przeczytać tą książkę :) Zdaję sobie sprawę, że to co dla mnie jest oczywiste dla niektórych osób może być odkryciem ale to raczej pozycja nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba każdy tak ma w zależności od kategorii. Do mnie na przykład w ogóle nie przemawiają biografie, felietony i podręczniki amatorskie o coachingu :)

      Usuń
  3. Mnie zaciekawiła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze recenzja Cie zaciekawiła :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za takimi książkami. Na pewno niektóre punkty warte są uwagi, ale nie zastąpią zdrowego rozsądku:) Za to z takich fajnych pozycji polecam 'Zamień chemię na jedzenie' Julity Bator, bo wiedza tam zawarta na prawdę odmieni życie, jeśli nie ma się pojęcia ile przetworzonego syfu jest w sklepach, a to przecież podstawowa wiedza, aby zdrowo żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie niektóry zdania wymagały przeze mnie popukania się w głowę :) o zamienieniu chemii na jedzenie wiele dobrego słyszałam:)

      Usuń
  6. Wydaje sie i interesujaca chyba ja przeczytam w sumie i tak szukam interesujacej ksiazki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie :) Polecam Ci ją :)

      Usuń
  7. Zapowiada sie bardzo interesujaco!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba, że wypisałaś zarówno plusy jak i minusy :) To sprawia, że jesteś bardzo wiarygodna w swojej opinii. Super! Do książki zachęciłaś, zawsze warto dowiedzieć się czegoś ciekawego w temacie zdrowia. Pozdrawiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze staram się recenzować w ten sposób. Według mnie dzięki temu ktoś od razu może stwierdzić czy warto wydać pieniądze na książkę Dziękuję Ci za tak miły i motywujący komentarz :):)!!!

      Usuń
  9. Bardzo zaciekawila mnie ta ksiazka, a w sumie jej tytul. Koniecznie musze sie skusic :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany, faktycznie sporo ciekawostek!

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią rozejrzę się za książką, przydadzą mi się takie wskazówki. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko Ci się spodobała, to naprawde polecam ;).

      Usuń
  12. Haha, no ładnie. Ciekawa jestem jaka jest ta książka, chętnie bym ją przeczytała :)
    Pozdrawiam, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawilas mnie tymi wskazowkami i jak bede miala okazje, to przeczytam ta ksiazke. Do rad pewnie podejde "z przymrozeniem oka", ale moze znajdzie sie cos, co warto wykorzystac. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123