Blogowanie od kuchni

jak zyje blogger
Blogowanie od kuchni

Czołem! Niedzielne urodziny bloga, obchodziliśmy wyjątkowo hucznie. Dziękuję Ci, że zostawiłeś po sobie komentarz, wsparłeś słowem czy lajkiem. To ogromna motywacja dla mnie. Tak jak obiecałam, dzisiaj zapraszam Cię na kolejny, urodzinowy wpis. Będzie o moim blogowaniu od kuchni i o tym, jak wygląda blogosfera w przedpokoju. Zostań do końca, by nic nie przegapić! 😊


UDANY PORANEK, TO KLUCZ DO DOBREGO HUMORU BLOGERA



Tak, wszystko zaczyna się od dobrego i fajnie spędzonego poranka. Na początku oczywiście musi być zdrowe i pełnowartościowe śniadanie. Ja chętnie zajadam się kaszą jaglaną, jajecznicą na świeżych pomidorach, ze szczypiorkiem albo tostami. Do tego obowiązkowo czarna kawa z miodem (codziennie staram się ograniczać cukier do minimum). Dalej, oczywiście czas na pracę. W przerwie na herbatę, przeglądam sobie wszystkie media społecznościowe, czytam Twoje komentarze i sprawdzam co tu się działo jak mnie nie było. Czasami jednak przesuwam te poczynania na po południe, bo wtedy mam już totalny luz i mogę sobie pozwolić na dłuższe posiedzenia przed laptopem. 

JAK POWSTAJĄ ARTYKUŁY? 

To pytanie, pada dosyć często, więc muszę na nie wyczerpująco odpowiedzieć ;). Jestem typem osoby, która uwielbia mieć wszystko zapisane w tradycyjny sposób - na kartce, w notesie czy w kalendarzu. Tak samo jest z wpisami na bloga. Najpierw wszystko piszę w swoim zeszycie do tego przeznaczonym (w przyszłym tygodniu Ci go pokażę), a dopiero później wszystko z powrotem zapisują na laptopie. Często pomaga mi w tym telefon. Wchodzę w notatnik, klikam mikrofon na klawiaturze i dyktuję mu to, co wcześniej zapisałam w "blogowym" notesie. Jest szybciej i dzięki temu mogę poświęcić więcej czasu na zdjęcia, ich obróbkę i poinformowanie Cię o najnowszym wpisie. 

INSPIRACJE DO ZDJĘĆ NA BLOGA

Czasami bywa tak, że nie ma  w ogóle pomysłu na zdjęcie do artykułu. Głównie zdarza się to wtedy, kiedy piszę wpis psychologiczny. Jakoś ta kawa już nudzi, laptop z kwiatami też i nie wiadomo jakie zdjęcie zrobić, by w pełni oddało tematykę artykułu. W takiej sytuacji albo odpuszczam i posiłkuję się zdjęciami od Natalii z JestRudo albo z darmowego banku zdjęć na pixabay.com. Częściej jednak biorę się do pracy i szukam pomysłów na Instagramie czy Pintereście. Później biorę telefon i "cykam" zdjęcia, obrabiam je w PhotoScape i przycinam. Często spośród kilkunastu ujęć, trudno znaleźć mi jedno idealne, więc od razu po "sesji" nie sprzątam asortymentu, by móc od nowa spróbować i wybrać to jedno, idealne ujęcie. 

jak zyje blogger

SKĄD BLOGGER BIERZE POMYSŁY NA WPISY? 

To pytanie wydaje się być proste, ale odpowiedź wymaga trochę bardziej rozbudowanej formy. Zazwyczaj pomysły spływają mi rano, przy śniadaniu. Wtedy szybko zapisują szkic wpisu i później rozbudowuję na jego podstawie cały artykuł. Czasami przy pisaniu  pomaga mi otoczenie, wypad na rowery czy 17 kilometrowy spacer wokół okolicy. Kolejnym razem coś co usłyszałam w telewizji albo przeczytałam w sieci. Wszystko zależy od dnia czy miesiąca. Generalnie, szukam inspiracji wszędzie gdzie tylko mnie nogi lub koła poniosą/zawiozą :). 

ILE CZASU SPĘDZAM W SIECI KAŻDEGO DNIA?

Dużo, na pewno więcej niż powinnam. Żeby jeszcze skrócić ten czas, ograniczyłam facebook'a do minimum - wchodzę tam tylko wtedy, kiedy chcę Cie powiadomić o nowym artykule na fanpage'u. Również zaglądam tam gdy coś inspirującego zaprząta moją głowę i chcę się tym z Tobą podzielić. Rzadko też siedzę na YouTube'ie, zdecydowanie wolę poczytać blogi moich ulubionych pisarek. Kolejny krok w kierunku ograniczenia czasu w sieci, to ścięcie czasu na Pinterest. Zaglądam tam tylko 3 razy w tygodniu, bo tak mnie wciąga, że zapominam o reszcie. Dziennie przed komputerem (w pracy) spędzam 7 godzin. Na blogu i w sieci 2 godziny. Wolałabym ograniczyć to pierwsze i bardziej skupić się na blogowaniu, ale póki co musi tak zostać. 

A Ty blogujesz lub chcesz zacząć to robić? Skąd czerpiesz pomysły na zdjęcia i nowe artykuły? Zainspiruj mnie, chętnie wypróbuję to na sobie! :)
P.S. W banku zdjęć, pojawiły się nowe fotografie!


Przyciski społecznościowe dostarczyły profilki.pl

37 komentarzy:

  1. Też za dużo czasu spędzam w sieci ;) Cały wolny czas poświęcam praktycznie blogowaniu - ostatnio miałam krótki odpoczynek - kilka dni :) Nie wyobrażam sobie dnia bez blogowania :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi pomysły przychodzą tak o :D Same, nawet nie wiem jak to się dzieje. Siedzę sobie i nagle wiem o czym chce napisać. Niestety nie zawsze tak jest... czasami trzeba szukać dobrych inspiracji :/
    http://jestem-folta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też za duzo siedzie w siecii. A pomysły najczęściej wpadają mi...w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i ja nie jestem wyjątkiem. Blogowanie wciąga, zabiera dużo czasu. Muszę wymyślić jakiś pomysł na okrojenie tego czasu. Pomysły czerpię skąd tylko się da, tak jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi pomysły na wpisy wpadają z codzienności. Sporo czerpie także od innych użytkowników, tego co i w jaki sposób komentują, jakie problemy zgłaszają. Dużo inspiracji przychodzi od innych :) Nad samym blogiem spędzam dosłownie 2h dziennie. To trochę mało. W weekendy totalnie odpuszczam skupiając się na swoim czasie wolnym. Gdyby trochę więcej czasu temu poświęcać to pewnie więcej bym osiągnął w blogosferze ale jednak nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj się zgodzę, mam podobnie!

      Usuń
  6. W moim przypadku posty powstają zazwyczaj w moich myślach, a później przelewam je na 'papier'. Niestety, ale często na tym wiele tracę, bo zapominam co dokładnie chciałam napisać. Dodatkowo obserwuje ludzi, dużo czytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez lubie poczytać, wtedy najwięcej pomysłów wpada mi do głowy :).

      Usuń
  7. Ja pomysły wymyślam sobie sama, nie raz leżąc w łóżku mam ich tyle, później je szybko zapisuje, żeby nie zapomnieć.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny tekst! Pamiętam, jak zgłębiałam tajniki blogosfery pisząc pracę magisterską. Tylko że kilka lat temu wyglądało to jeszcze zupełnie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim miała własnego bloga tez czytałam wiele innych, więc znam jeszcze "tamte" czasy i masz racje, wiele sie zmienilo.. :).

      Usuń
  9. Swietny wpis, ukazuje jak to jest na prawde z blogowaniem. Mam podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie ujęty temat blogowania. Moje posty powstają w mojej głowie, później przelewam je na papier, a następnie pisze na komputerze. W internecie spędzam zapewne zbyt dużo czasu, ale cóż tak już mam. Życzę Ci kolejnych radosnych chwil z blogowaniem i mnóstwa inspiracji do pisania nowych postów :) Pozdrawiam serdecznie z Wietnamu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje serdecznie i Tobie życzę tego samego! Wietnam - piękny kraj! :):).

      Usuń
  11. Instagram jest dobrym miejscem do inspiracji :)
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  12. Również bloguje i szczerze sama nie wiem skąd czerpię inspiracje na bloga. One zwykle same z siebie mi do głowy przychodzą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję :) rocznicy I ciekawego wpisu. Skąd ja biorę pomysły, to jest moment, chwila. Zapala się żarówka w głowie cyk I piszę. Nie zostawiam tego na później tylko od razu ;). Pomysły z życia wzięte :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie niestety sieć też pochłania. Szczególnie od czasu, kiedy zaczę przygodę z blogowaniem. Tak naprawdę można powiedzieć, że moja głowa wciąż huczy "blog blog blog" ☺ wciąga to niesamowicie, ale jak zrobiłam sobie dzień przerwy od facebooka itd. to było całkiem nieźle. Taki reset jest czasem potrzebny☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez staram się robić restart, choć raz w tygodniu!

      Usuń
  15. Odkąd założyłam bloga i fanpage czuję się właśnie przytłoczona fejsem! Dlatego robię tam co muszę i kończę jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Blogowanie to nie jest taka prosta sprawa jak mi sie wydawało1. Ja przede wszystkim nie mam czasu aby to wszystko ogarnąć, dopilnować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tez brakuje mi doby...

      Usuń
  17. Fajny wpis i sama prawda w nim zawarta. Też już czasami staram się ograniczać

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana, ma podobnie jak Ty! Ale muszę Ci przyznać, że dzięki Tobie zaoszczędzę trochę czasu! Zaczęłam nagrywać w notatniku z dyktafonem <3. Będę szczera - nie wpadłam wcześniej na to.
    Inspiruję się artykułami i wywiadami z magazynów o których piszę np. Vogue. Tam znajduję dużo przydatnych informacji, które później wykorzystuje u siebie na blogu. Instagram jest idealnym miejscem do zebrania inspiracji i oczywiście można trafić na ciekawe blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cóż, u mnie wygląda to bardzo podobnie, zwłaszcza co do poświęcanego czasu... Ale inaczej chyba się nie da

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123