ŻYCIODAJNA MOC EMOCJI


emocjonalne sos
Dziękuję za zdjęcie jestrudo.pl

Jeżeli mam powiedzieć o osobie, która jest jedną z najbardziej emocjonalnych i cholerycznych, to pozwolę przywołać siebie. Uwielbiam emocje, pozytywne i te negatywne - wszystkie czegoś uczą i dają nam wiele do myślenia. Ale czy możemy czerpać z nich moc? Czy ta moc może być życiodajna? Czym grozi kumulowanie emocji? Dzisiaj chciałam Was zaprosić na artykuł, w którym powiem o emocjach i działaniu każdej z nich na człowieka. Zapraszam. 


* ŻYCIE ZACZYNA SIĘ OD EMOCJI *

I z tym nikt nie dyskutuje, rodzimy się, płaczemy, wrzeszczymy, kierujemy na innych swoją uwagę i poprzez łzy próbujemy pokazać to czego chcemy. Ale co dalej? 

Patrząc na świat z optymizmem, przyprawionym nutą realizmu i pesymizmu stwierdziłam, że emocje mogą zabić i zniszczyć człowieka. Tak, stwierdziłam, bo jak widzę niektóre zachowania, to choć by się chciało być optymistą, to po prostu się nie da. Dlaczego?

Jestem cholerykiem, z natury i z zamiłowania. Lubię wszystko robić szybo, chaotycznie i od razu. Nie odwlekam rzeczy na później czy na kiedyś, bo to się nie sprawdza. Jako urodzony choleryk, nigdy nie rozumiałam ludzi powolnych, flegmatycznych, analizujących każdy swój krok - dla mnie to było pozbawione emocji. Ze względu na swój porywczy charakter, zaczęłam bardziej przyglądać się ludziom i ich zachowaniom. Każdego dnia, kiedy tylko mam okazję pobyć w większym skupisku ludzi, próbuję odczytać ich emocje i wyciągnąć wnioski - z czego w danym człowieku coś się bierze. W ten sposób, odkryłam, że emocje dają moc i mogą też nas zabić. Dalej wszystko Wam opowiem, ale zacznijmy od początku. 

* ŻYCIODAJNA MOC EMOCJI *

Dawniej, jak człowiek się bał, to ten strach wzmagał w nim adrenalinę i dzięki emocjom mógł się przed czymś uchronić. Teraz adrenalinę najczęściej wzmaga tylko skok na bungee, zagrożenie pożarowe albo wyprzedaże. A czemu nadal nie potrafimy tak jak kiedyś okazywać emocji i ich wyrzucać? Dlaczego kumulujemy je w sobie i nie pozwalamy, by dawały na moc? Może dlatego, że trochę się boimy. Jako choleryk, nie boję się tego co powiedzą inni i olewam to. Dlatego może dla mnie emocje są nieodłączną częścią życia i tak skrupulatnie próbuję je odczytać u innych. Z jakiej racji według mnie mają życiodajną moc? Bo jeżeli się na coś uprę, to nie odpuszczę i truję i wiercę dziurę, by to zrobić. Dlatego też emocje mi w tym pomagają (nie, nie płaczę i się nie drę), bo dzięki nim dostaję kopa do działania i robię wszystko, by osiągnąć swój cel. Dla mnie emocje to życie i dzięki nim robię to co robię i żyję z pasją. I wiecie co? Jest dobrze, nawet lepiej, bo choleryczny charakter pomógł mi dążyć do celu i spełniać marzenia. Nie mówię, że się nie da, bo emocje mi na to nie pozwalają! Teraz chcę Wam powiedzieć, jak czerpać power'a z emocji i co zrobić, by ich w sobie nie kumulować. 

* WYRAŹ SIEBIE *

Jeżeli chodzi o emocje, to ich szczere wyrażanie naprawdę pomaga. To dzięki nim możemy okazywać miłość, wdzięczność, smutek, troskę czy lęk. Warto poćwiczyć nad wyrażaniem uczuć i przekonać się, że ich tłumienie, to nic dobrego.  

Kiedy masz zły dzień i czujesz, że wykrzyczenie się czy płacz Ci pomogą, to zrób to. NIE BÓJ SIĘ! MASZ DO TEGO PEŁNE PRAWO! 

Emocje, pomagają nam wyrazić siebie, dzięki nim możemy być sobą i nie musimy niczego nie udawać. Ale niekiedy, najczęściej w przypadku osób zamkniętych w sobie, emocje mogą być drogą do agresji. 

* AGRESJA - PRZYCZYNY I SKUTKI *

Zanim agresja zrodzi się w nas, musi nastąpić strach, lęk i inne okoliczności, przez które tłumiliśmy emocje. Później tykają one w nas jak bomba zegarowa. Kiedy w końcu znajdą drogę ujścia, może być za późno - rodzi się agresja, spowodowana strachem. A skutki agresji są różne i zawsze mają one negatywny wpływ na psychikę człowieka i otoczenie. Dlatego tak ważne jest wyrażanie emocji.

* NIEŚMIAŁOŚĆ, A EMOCJE *

Mówi się, że najczęściej problemy z emocjami mają ludzie nieśmiali - uciekają oni od świata, otoczenia i od problemów, bo boją się wyrażać siebie i swoje zdanie. O ucieczce pisała już Magda, z bloga dystyngowanapanna.wordpress.com. Polecam Wam serdecznie zajrzeć i tam. 

Na dzisiaj, to tyle. Jeśli macie swoje zdanie na temat emocji lub coś co napisałam szczególnie Was zaciekawiło, to czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze. Zachęcam też Was do wypełniania ankiety, którą znajdziecie z prawej strony tego wpisu. Dziękuję Wam za przeczytanie! Do zobaczenia wkrótce. 

ŻYCIODAJNA MOC EMOCJI ŻYCIODAJNA MOC EMOCJI Reviewed by Marta Kluczna Owczarek on 05 kwietnia Rating: 5

32 komentarze:

  1. Kiedyś byłam niesamowicie nieśmiała. Gdy tylko miałam się odezwać do kogoś obcego opanowywał mnie paniczny strach... Ale kiedyś powiedziałam sobie stanowcze NIE. Doszłam do wniosku,że muszę to zmienić, zwłaszcza,że wchodzę w dorosłe życie, będę szukała pierwszej pracy,a nieśmiałość może przekreślić mnie już na samym starcie. Zadziałało! Powoli się z tym oswajałam i teraz już jestem w pełni komunikatywna :) Tłumiona agresja przeradza się w większą agresję,dlatego warto czasami przestać być powściągliwym i dać ujść całej złości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Emocje, to piękna rzecz i warto z nich korzystać. Gratuluję Ci takiego podejścia ! :)

      Usuń
  2. Zawsze miałam problem z wyrażaniem emocji, choć dziś znacznie lepiej mi, to wychodzi i to na plus

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kojarzę nieśmiałości z nieumiejętnością wyrażania emocji, raczej mi się zdaje, że to zupełnie co innego. Ja nigdy w życiu nie byłam nieśmiała, a nie lubię wyrażać emocji za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od podejścia do tematu. Każdy jest inny :).

      Usuń
  4. Ja jestem straaasznie emocjonalna! Niestety skutkuje to tym, że często płaczę, co mnie strasznie denerwuje. Jestem zła? ryczę, jestem smutna? łkam po cichu, jestem szczęśliwa? płaczę ze szczęścia i tak w kółko :P biedni ludzie co mają ze mną do czynienia haha. A jeśli chodzi o to dlaczego ludzie kumulują w sobie emocję to myślę, że właśnie ze względu na strach o reakcję drugiej osoby. Ludziom wydaje się, że jak zachowają coś tylko dla siebie to się z tym szybko uporają i ominą problem. Tylko, że nie zdają sobie sprawy, że przez zbieranie w sobie złych emocji przepełniają się goryczą i przynosi to odwrotny efekt do zamierzonego.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie z emocjami bywało różnie czasami boje się okazywać ich ale już rzadziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przychodzi z czasem:)

      Usuń
  6. Bez emocji bylibyśmy maszynami, na każdym kroku wymaga się ich kontroli a to niestety tworzy frustracje...i coraz więcej tych złych emocji typu agresja, poczucie winy, niedowartościowanie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Spotykałam się kiedyś z chłopakiem, który kompletnie nie wyrażał emocji. Tak był nauczony i kiedy ja cieszyłam się z naszych "randek", okazywałam uczucia i jak zwykle byłam aż nadaktywna, on wydawał się być zupełnie obojętny. Na zasadzie "jesteś to spoko, ale bez Ciebie też ok". Żadna dziewczyna nie jest w stanie tego znieść, czułam się mocno niedoceniona, więc szybko i drastycznie się posypało. Zaczęliśmy się rozchodzić każde w swoją stronę. Dopiero po wielu, wielu miesiącach przyznał się, że on się bardzo cieszył, że ta relacja była dla niego wyjątkowa itd. Wtedy zrozumiałam, jak cholernie ważne są emocje i gadanie o nich, nawet jeśli wielu ludziom wydaje się to głupie. Nie brakowało między nami uczucia, ale brak emocji sprawił, że nie udało nam się zbudować czegoś sensownego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie tak ważne jest ich wyrażanie :)

      Usuń
  8. Emocjonalna choleryczka i perfekcjonistka w jednym – dzień dobry, to ja! Co ciekawe, mój narzeczony jest z tych flegmatycznych, potrzebuje dużo czasu na wykonanie jakiejś rzeczy, kiedy ja zrobiłabym to dwa razy szybciej. Na początku dostawałam szału, ale nauczyłam się z tym żyć. Teraz świetnie się dopełniamy, bo do niektórych spraw to ja nie mam cierpliwości (cerowanie ubrań, przyszywanie guzików, to zdecydowanie za długo trwa :P). On też studzi moje emocje, bo czasem wybucham i nakręcam się bez sensu ;) Czasem potrzeba kogoś, kto Tobą potrząśnie w razie czego :) Pozdrawiam! Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mamy podobnie :)

      Usuń
  9. Problem z wyrażaniem emocji zawsze mnie dotyczył. Ilekroć próbowałam z tym walczyć mój plan palił na panewce. No cóż, może kiedyś opanuję tę sztukę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Często boję się okazywać emocje, by nikt nie posądził mnie o to, że jestem słaba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba każdy czasami tak ma :)

      Usuń
  11. często pracuję z klientami nad emocjami, a właściwie nad ich zarządzaniem. Ciekawy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz, no niby teraz już emocje nas nie chronią tak, jak kiedyś - ale od tamtego momentu minęło duuużo czasu i dziwnie byłoby nadal zachowywać się pierwotnie, bo teraz już takich zagrożeń nie ma - a natura nie wyposażyła nas póki co w "emocjonalne ubezpieczenie" np. od hejtu. Podążać tym tropem, z ewolucyjnego punktu widzenia nie powinnyśmy oczekiwać od mężczyzn przywiązania do jednej kobiety, bo mieli oni dawniej zapłodnić jak największą ilość kobiet... Więc myślę, że jednak ostrożnie odnosić "kiedyś" do "dzisiaj". Ewolucyjne podejście wiele wyjaśnia, ale jednak...no nie wszystko.

    Ale jeśli chodzi o wyrażanie to zdecydowanie się zgadzam. Trzeba, trzeba, trzeba. Inaczej tak, jak piszesz, mogą się późnie wyrazić...ale w agresji lub autoagresji :/

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale miałam na myśli głównie to, że zamiast wyrażać strach czy obawę przed czymś - w związku partnerskim czy zwykłym codziennym życiu - tłumimy to w sobie, nie potrafimy o tym rozmawiać i później rodzi się w nas agresja i żal do wszystkim dokoła. Dziękuję Ci za miłe słowa i taki komentarza. Na przyszłość, bardziej rozwinę myśl, którą chcę przekazać, by ktoś nie pomyślał, że chcę, by ludzie cofali się do poziomu Neandertalczyków ;). Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Świetny wpis, motywujący :)
    Zapraszam do mnie: http://swiatwedlugidoli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyrażanie emocji jest bardzo ważne i trzeba się tego nauczyć, żeby nie być jak bomba z opóźnionym zapłonem. ALE trzeba też pamiętać o ludziach wokół i o ich emocjach. Jeśli pozwolimy, żeby nasze odbijały się na innych, których potraktujemy jak worek treningowy, to może się skończyć wielką pustką wokół.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja podobno jestem zbyt emocjonalna ... a ludzie to wykorzystują :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Problem z wyrazeniem emocji to problem duzej ilosci osob utrudniajace zycie nie raz ehh...

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyrażanie emocji to klucz do zdrowia psychicznego. Można się tego nauczyć krok po kroku. Czasami trwa to latami, ale warto.

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123

Obsługiwane przez usługę Blogger.