100 ZASAD UDANEGO ZWIĄZKU


udany związek


Takiego tematu, na tym blogu jeszcze nie było. Z tego właśnie powodu, dziś jest idealny czas i doskonała pora, by poruszyć go i przedstawić Wam swoją osobistą opinię na temat książki, której tytuł jest taki sam jak temat dzisiejszego artykułu. Dlaczego w ogóle chciałam przedstawić Wam swoją opinię o tej książce? Zaraz dowiecie się wszystkiego. Ale zacznijmy od samego początku, by nic nie pogmatwać. 




* KUPIŁAM, PRZECZYTAŁAM, OPISAŁAM *

Tytuł: 100 zasad udanego związku,
Okładka: miękka z zakładkami,
Stron: 312
Autorka: Harriet Lerner
Tematyka: Związek, psychologia, konwersacja, pielęgnowanie miłości, partner/partnerka, dzieci, małżeństwo.
Książkę tę zakupiłam, gdyż poleciła ją pewna dziewczyna na instagramie. Do tego, spodobał mi się jej temat i dosyć przyjazna forma języka. Nie ma rozdziałów, są po prostu zasady. Takim sposobem, zamiast 100 rozdzialików, mamy 100 reguł. Kolejnym elementem, który naprawdę urzekł mnie w tej książce jest to, że autorka każdą zasadę podsumowuje przykładem działania czy też doświadczeniem z życia wziętym. Trzecia rzecz, dzięki której zaciekawiła mnie ta publikacja to autorka, dlaczego? Tak jak w przypadku potęgi kiedy, pisarka 100 zasad udanego związku jest terapeutką i psychologiem.




* PIERWSZE WRAŻENIE *

Pierwsze wrażenie jest bardzo istotne w każdej dziedzinie życia. Czy to będzie rozmowa kwalifikacyjna, czy casting lub wywiad. Moje pierwsze wrażenie wyglądało tak: Ładna okładka, fajna fabuła, dosyć cienka publikacja (lubię książki, które mają po 400-600 stron i więcej), pisana przez terapeutkę... Nie wiedziałam czy coś z tego będzie, czy polubimy się z autorką. 

Już po przeczytaniu 3 stron stwierdziłam, że da się to doczytać do końca i dotrwam. Szybko jednak zmieniłam zdanie, bo już po 3 zasadzie odpłynęłam dalej i czytałam z zapartym tchem. Po pierwsze, dlatego że 100 zasad udanego związku przyda się każdemu i nie dotyczy to tylko relacji w małżeństwach. Moim
zdaniem, tę książkę powinni przeczytać wszyscy, nawet Ci którzy jeszcze nie znaleźli na swojej drodze drugiej połówki ziemniaka czy tam jabłka ;).

udany związek

Po drugie, autorka pisze bardzo przystępnym i prostym językiem. Według mnie, za stylistykę możemy jej dać spokojnie 5. Oczywiście, nie zapomina również o najważniejszych myślach na marginesach, ujętych w ramki. Dzięki takiemu zabiegowi, ważne dla nas zdania możemy sobie zapisać. Wszystko zależy od nas. Jeżeli lubimy zagłębiać się w to co czytamy na maksa, to tak zrobimy. Jeżeli czytamy, bo lubimy i cokolwiek wpadnie nam w ręce nas ciekawi, to zrobimy z tym co chcemy. 


udany związek



* 100 ZASAD UDANEGO ZWIĄZKU *

Teraz przedstawię Wam 3 najważniejsze i według mnie najbardziej zachęcające do lektury, zasady i poprę je cytatami.

1. " Pamiętaj o proporcjach 5:1".

W tej zasadzie nie chodzi o proporcje rozrabiania wody z octem, czy mąki z mlekiem. Autorka ma na myśli cechy partnera/partnerki. Radzi nam, by na 1 negatywną cechę znaleźć 5 pozytywnych. Jak to się stosuje w praktyce?

Jeżeli denerwuje nas w drugiej osobie to, że nigdy nie wiesza ona ręcznika tylko kładzie go np. na pralce, to zauważmy, że na przykład robi dobrą kawę, zawsze zmywa po sobie, jeżeli o coś poprosimy to nam pomoże itp. 

2. " Wyłącz tą głupią komórkę ".

O zaletach bycia offline pisałam już tutaj. Autorka ma na myśli w tym rozdziale następującą rzecz: 


Współczesna tendencja do usprawnienia komunikacji w istocie zwiększa dystans między partnerami, którzy nawet nie zdają sobie z tego sprawy./ Warto wprowadzić zasady przypominające te, które obowiązują podczas startu i lądowania samolotu.

3. " Ustal własne zasady ".

Ta zasada mówi o tym, by jeszcze przed rozpętaniem kłótni ustalić zasady komunikowania się podczas ostrzejszej wymiany zdań: 


Żadnego wrzeszczenia i wyzywania się. Żadnego wywlekania pretensji z przeszłości. Żadnych rozmów o problemach przed pójściem spać




* MOJE ZDANIE NA TEMAT 100 ZASAD *

Teraz pewnie zastanawiacie się co ja myślę o tej książce. Już Wam mówię. Moim zdaniem, to publikacja naprawdę wciągająca i momentami wręcz śmieszna. Czasami przykłady dialogów z życia wziętych rozśmieszyły mnie do łez i z pewnością pary, które zostały tam zacytowane, po przeczytaniu swojej konwersacji zrobiły to samo. To tylko pokazuje nam, że czasami robienie afery z byle czego, jest nie tylko głupie, ale i śmieszne w dosadnym tego słowa znaczeniu.

Kolejna rzecz jaka zaintrygowała mnie w tej książce to to, że autorka podjęła się tematu małżeństwa czy pary z dziećmi. Na pewno nie jedna kobieta czytając te reguły dostanie regularnego szału, ponieważ Pani Harriet Lerner mówi o tym, że dziecko nie może być wyżej partnera i że nawet mając z nim dzieci nadal trzeba ten związek pielęgnować. Bez względu na to ile lat ma dziecko, partner też jest ważny i potrzebuje naszej uwagi.

Z mojej strony to tyle, oczywiście czekam na Wasze opinie w komentarzach i odpowiedź na pytanie, czy czytaliście już tę publikację. Dobrego dnia!

21 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam do czynienia z tego typu poradnikiem. Z miłą chęcią przeczytam tą książkę! Może przyda się w dalszym budowaniu trwałej relacji z D.?
    ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sie przyda! I to nie tylko w relacjach mąż/żona czy chlopak/dziewczyna. W każdej relacji sie sprawdzi :)

      Usuń
  2. Mam tą książkę, ale w innej okładce, to możliwe? :)
    W różowej, może inny autor sprawdzę później :)
    Ale fakt, przeczytanie takiej książki
    nikomu nie zaszkodzi a
    na pewno wielu pomoże :)
    Lubię czytać Twoje recenzje,
    tak wszystko umiesz ładnie ubrać
    w słowa :))
    www.pudernik.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia :o To jest jakaś starsza książka, bodajże z 2014 roku, ale możliwe, że masz po prostu 1 wydanie :) Tak samo jak są dwa Hygge, różnych autorów i w różnych okładkach :) Dziękuję za ciepłe słowa! Motywują :)

      Usuń
  3. Książka wygląda mi na całkiem ciekawą. Lubie takie poradniki. Widzę, że kotu też przypadła do gustu;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kotu się podoba, to znak, że warto przeczytać :D

      Usuń
  4. Często jestem sceptycznie nastawiona do takich "poradników". Może skuszę się i sprawdzę, co ta książka kryje w środku. ;)
    PS Super kociak! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mówiąc półżartem, to strasznie dużo tych zasad trzeba wprowadzić żeby mieć udany związek. ;-) A serio, to oczywiście tego typu poradniki maja jakąś wartość, ale nie wszystko w życiu da się pogrupować i sprawić żeby było uniwersalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się tylko wydaje, ale większość z nich już każdy wprowadził - tak jak na przykład: szczerośc, zaufanie, okazywanie uczuć, rozmowa itp :)

      Usuń
  6. Czasem można wybrać coś z takich poradników dla siebie, na coś zwrócić uwagę, o czymś sobie przypomnieć, a może nawet wdrożyć w życie. Jeśli pojawi się okazja, chętnie zapoznam się z tą lekturą. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Wpis naprawdę ciekawy, fajnie to podsumowałaś. Myślę, że przeczytanie książki, na pewno pozwoli mi być bliżej mojej partnerki niż dalej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany! Aż 100 zasad? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. 100 zasad to strasznie dużo! Ja mam problem z zachowaniem kilku podstawowych czasem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle rad a człowiek i tak sam doświadcza. Myślę, że jak trafię to z ciekawości poczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Panią zainteresowała :)

      Usuń
  11. Zaciekawił mnie ten poradnik :) Wpisałam na listę książek do przeczytania, bo zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię od czasu do czasu przeczytać jakiś poradnik. Niestety ten mnie nie zaciekawił, pewnie przez ten tytuł mnie trochę odpycha, nawet jeśli treść jest interesująca :)

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123