17 lutego 2017

CIEMNIEJSZA STRONA GREYA

książka ciemniejsza strona greya


Nie było postu okazji walentynek... Dlaczego? Nie miałam potrzeby go tworzyć, inni na pewno świetnie mnie zastąpili i pomogli Wam w wyborze prezentu, życzeń i słodkich misiów dla partnerów. Moje walentynki były udane, spędziłam je z chłopakiem i naszym kotem 😊

Dlaczego zdecydowałam się napisać o Panie Greyu i co mnie skłoniło do stworzenia artykułu o tym światowym bestsellerze, przeniesionym na ekrany kin? Zapraszam do lektury! 

W kinie wiele się dzieje. Ekranizacja Greya, to coś na co wszyscy fani i wszystkie fanki czekały z niecierpliwością. Jednak przeciwników tego erotyka jest chyba tyle samo co zwolenników. Ja wyciągnęła z tej trylogii drugie dno, psychologiczną stronę, którą w tym artykule podzielę się z Wami.

*CIEMNIEJSZA STRONA GREYA*

Ciemniejsza strona Greya, to druga część trylogii. Barwna, sensacyjna, momentami smutna i wciągająca jak mało co. 
W niektórych rozdziałach miałam wrażenie, że czytam kryminał, a nie jakikolwiek romans i erotyk. Ale zacznijmy od początku.

Do czytania całej trylogii przystąpiłam z nudów. Szukałam ciekawej i banalnej lektury na wakacje, więc stwierdziłam, że może cały ten Christian wcale nie jest taki zły jak o nim mówią i piszą.

Pierwszą część przeczytałam w miesiąc. Szło mi opornie i na niektórych stornach ganiłam się w duchu za zakup tych książek. Drugi tom poszedł mi znacznie szybciej i to dzięki niemu przekonałam się do całości. Dlaczego?

książka grey


* PRAWDZIWE OBLICZE DRUGIEGO CZŁOWIEKA *

50 odcieni Greya pokazuje prawdziwe oblicze ciała, umysłu, psychiki, oddania i miłości. W niektórych momentach zaborczej, w innych banalnej, a w jeszcze innych skomplikowanej i nieodgadnionej. Czemu tych odcieni i rodzajów okazywania uczuć jest aż tak wiele?

* TRZY POWODY*

Po pierwsze, sam Pan Grey jest osobą niezwykle zmienną i momentami wręcz niezrównoważoną. Tak naprawdę on sam nie wie, czego oczekuje od życia, siebie i od innych bliskich czy trochę dalszych mu osób.

Po drugie, niezdecydowana Panna Steel świetnia uzupełnia Christiana i jego chore poczucie wyższości. On jest egoistą lubiącym sprawować kontrolę, ona szarą myszką, która z zauroczenia czy może nawet miłości jest gotowa poświęcić swoje poukładane życie dla niego.

Po trzecie, dzięki tej szarej myszce, Grey odkrywa swoją chyba 51 twarz i potrafi poświęcić swoje "hobby" i własne wartości na to, by zdobyć kobietę i pokochać ją. Tak naprawdę Ana, obudzila w nim życzliwość, współczucie, miłość i inne uczucia, które dzieciństwo w nim stłamsiło i zakryło.

książka grey


*CZAS NA KOLEJNE OBLICZA*
Teraz coś dla tych, którzy tej trylogii nie cierpią, autorką  gardzą, a postacie z filmu doprowadzają ich do furii. Powiedzmy tak, jeżeli ktoś nigdy nie czytał tej książki i posiłkuje się tylko filmem podczas wyrażana swojej opinii, to może niech przeczytają choć połowę publikacji. Ekranizacja pokazuje tylko erotyczną strefę tej pozycji i z całą pewnością  nie oddaje głębi fabuły.

Moim skromnym zdaniem autorka, która mimo niepoprawności stylistycznej i dosłownego przekazu treści próbuje pokazać, że czasami nawet my, trochę zwykli ludzie w porównaniu z błogim życiem Państwa Grey, możemy się odnaleźć w tej książce.

Po głębszym przeanalizowaniu całej trylogii, może ktoś zauważy siebie. Zazdrość, egoistyczne podejście w niektórych życiowych kwestiach i zaborczość. Ja powiem tylko tyle, że cała trylogia jest godna uwagi pod warunkiem, że ktoś jest cierpliwy i lubi doszukiwać się drugiego dna w literaturze. Może akurat w 50 odcieniach tego drugiego aspektu fabuły szybko nie znajdziemy i praca może być z lekka ciężka, to naprawdę warto.

książka grey


Poza tymi kwestiami, autorka łamie tabu. Może w zbyt dosłowny i z lekka brutalny sposób, ale taka jest prawda. Do tej pory wiele tematów poruszanych w książce rodziło burzę i wzbudzało wiele pytań czy kontrowersji i być może dzięki tej książce ktoś się odważy mówić drugiej osobie o swoich oczekiwaniach i wątpliwościach.

Tyle z mojej strony. Napiszcie co Wy sądzicie o książce, filmie i całej tej historii. Dobrego dnia!






10 komentarzy:

  1. Książki czytałam, ale filmu nie oglądałam, ani pierwszej, ani drugiej części. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiscie nie jestem ani fanka ani przeciwniczka pana Greya bo ani nie obejrzalam zadnego filmu ani nie przeczytalam ksiazek jakos po prostu mnie do tego nie ciagnie ale to co sie dzieje jest wrecz zabawne :D
    Jedni kochaja inni nienawidza i nigdzie nie moglam znalezc konstruktywnej bez nacisku na wlasne odczucia zwiazane z filmem czy tez ksiazka jednak twoj post bardzo mi pomogl! Chyba zdecyduje sie na obejrzenie 1 i 2 czesci bo w koncu zawsze warto jest miec swoje zdanie! :D

    Versjada
    Youtube

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero będę szła na film. Jeżeli mi się spodoba, przeczytam i książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam , ale na film się nie wybieram.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam wszystkie części, najbardziej podobała mi się pierwsza część. Było to coś nowego dotąd niespotykanego. Kolejne części to trochę odgrzewane kotlety jeżeli chodzi o tą sferę erotyczną. Podczas czytania nie doszukiwałam się jednak drugiego dna. Twój punkt widzenia bardzo mnie zaintrygował. Może kiedyś przeczytam po raz drugi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ksiażkę również zaczęłam z ciekawosci, tyle było różnych opinii. Film mi sie podobał. Moim zdaniem lepszy od ksiażki

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi sie, ze malo kto tak psychologicznie odkrywa oblicze Graya jak Ty:) większość przychodzi do kina, czy czyta ze względu na sex.. Stad tez taka opinie, ze to ksiazki dla niewyzytych mamusiek 😂
    Mnie bardziej podobala sie seria Crossa, jeszcze bardziej skomplikowana 😊 polecam Ci😘

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i nie spodobała mi się. Nie mój typ literatury. Do kina się nie wybrałam i nie wybiorę chociażby dlatego,że słyszałam o nim złego,a biorąc pod uwagę fakt,że książka mi się nie podobała,z filmem będzie podobnie. Jedyne co zrozumiałam dzięki tej publikacji,to fakt,że powinnam pozostać przy moich horrorach i kryminałach, czasami dorzucić jakiś romans,ale na pewno nie erotyk :P. Wpis naprawdę świetny. Chwała Ci za to,że czytając książki doszukujesz się w nich czegoś jeszcze. Wiele osób czyta i później nic z tego nie wyciąga,a nawet nie jest w stanie streścić. A największy fun podczas czytania daje właśnie doszukiwanie się "drugiego dna".
    Ściskam! :*
    Dystyngowana P.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na moje historia nie jest tak ciekawa jak piszą wszyscy ale to zależy od gustu każdego z osobna :) Ja osobiście uwielbiam np. 1984 Orwella :D A to inna półka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam zarówno książki, jak i oglądałam filmy. Przyznam szczerze, że początkowo byłam pod wrażeniem, jak chyba większość kobiet. Jakoś w zeszłym tygodniu obejrzałam drugą szczęść i odczuwam niesmak względem fabuły. Jest ona nasiąknięta erotyzmem, ale już nie tym, którego oczekuje czytelnik. Uważam, nudnym erotyzmem. Myślałam, że ta część zaskoczy mnie czymś więcej, niż wulgarnością cielesnej relacji. Typowałam, że będzie po prostu ciekawy , a on jest jedynie powieleniem części pierwszej.
    Z drugiej strony poleciłabym każdemu głównie z powodu ciekawego pokazania profilu psychologicznego głównego bohatera. Chyba właśnie przez wzgląd na nieszablonowość - warto. :)
    PS: Piszesz bardzo rozwinięte i ciekawe recenzje. Właśnie takich szuka czytelnik, oczekujący czegoś więcej, niż powielenia z filmwebu :-)
    Dobra robota.

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123