SAMOTNOŚĆ POPŁACA


Jestem typową introwertyczką, która uwielbia przesiadywać w samotności... Brzmi jak początek biografii, ale to kolejny artykuł z serii: "Po mojemu". Jesteście ciekawi jak wygląda życie introwertyka? Dlaczego warto być samotnikiem? Weźcie kubek herbaty i chodźcie prędziutko poczytać. 


Jestem typową introwertyczką, która uwielbia przesiadywać w samotności. Nie lubię dużego tłumu, galerii handlowych i imprez. Komuś się może wydawać, że bycie typowym samotnikiem jest nudne i niejednego wpędziło w depresję. Przecież każdy zdrowy człowiek potrzebuje drugiej osoby, rozmowy i poczucie, że jest komuś potrzebny. W gruncie rzeczy coś w tym jest, ale nie warto skupiać się na samych zaletach życia ekstrawertyka. Dzisiaj będzie po mojemu, czyli skupię się na wadach tego typu osobowości. 

Po pierwsze, samotność sprzyja przemyśleniom. W ciszy i spokoju możemy spokojnie pomyśleć, zaplanować i zorganizować wszystko to, o czym zapominamy będąc z drugą osobą. W takich chwilach naszym jedynym doradcą jest INTUICJA, którą obecność innych i ich złote "porady" często usypiają. 

Po drugie, w niektórych sytuacjach warto skupić się wyłącznie na sobie i zagrać egoistę. Nie martwić się wtedy o innych, tylko pomyśleć o sobie w samotności. Bez telewizora, komputera, muzyki i innych rozpraszaczy. Siedzenie w całkowitym milczeniu może nas denerwować, bo wtedy wszystkie myśli piętrzą się w naszej głowie bardziej niż zwykle, ale naprawdę warto zrobić sobie taki a'la seans. 




Po trzecie, będąc osobą towarzyską bardziej skupiamy się na innych i częściej podejmujemy złe decyzje. W ważnych kwestiach życiowych doradzamy się znajomych i przyjaciół i tak naprawdę, to oni kierują naszymi wyborami. Samotność, pozwala nam rzucić nowe światło na daną sprawę i spojrzeć ze swojej strony na zaistniałą sytuację. 

Po czwarte, mamy szansę zrobić więcej w swoim życiu. Nic nas nie rozprasza, jesteśmy sami, wolni i robimy to na co MY mamy ochotę. Możemy zjeść tabliczkę czekolady, pudełko lodów, paczkę chipsów czy hamburgera i nikt nie będzie nam mówił, że to nie zdrowie czy nie dobre i, że w ogóle to przydałaby się nam dieta, bo to czy owo...

Po piąte, możemy zadbać o swój rozwój osobisty, poczytać książkę, zacząć pisać jakieś swoje dzieło czy tworzyć po swojemu, to co chcemy. 



Bycie introwertykiem ma naprawdę wiele zalet. Ludzie, którzy są samotnikami też mają przyjaciół, ale ich bratnie dusze są w 100 procentach sprawdzone. Do tego, samotnicy więcej czytają, częściej zgłębiają wiedzę i rzadziej chorują. 

Mam nadzieję, że ten artykuł Wam się przyda i wyniesiecie z niego coś dla siebie. Kolejny post z tej serii pojawi się w przyszłym tygodniu. Koniecznie napiszcie mi, co myślicie o tym wpisie i jakie jest WASZE zdanie na ten temat. Ciepłego i przytulnego wieczoru! 



12 komentarzy:

  1. Też jestem introwertyczką. Ma to swoje plusy ale minusy również.

    OdpowiedzUsuń
  2. Samotność to ostatnio bardzo obce mi slowo ale tęsknię czasami za czasem z sobą

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy bym nie pomyślała, a jednak również stałam się introwertykiem i bardzo mi z tym dobrze! Skupiam się tylko na tym co ja chce robić, a nie co inni dla mnie zaplanowali. Jak mam ochotę leżeć cały dzień dupskiem do góry to to robię!
    Zaczynam obserwować, bardzo spodobał mi się ten wpis :)
    http://agnieszkapola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. to w gruncie rzeczy bardzo zdrowe podejście do życia, pochwalam :) www.adriana-style.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również lubię przebywać w samotności, chociaż nie gardzę spotkaniem z najbliższą przyjaciółką na wspólne przemyślenia o życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem ambiwertyczką ;-)) raz lubię towarzysko, raz lubię być sama ze sobą. Samotność zdecydowanie pomaga podjąć decyzje, zajrzeć w siebie, poznać się lepiej, tworzyć, chociaż towarzyskość też ma swoje zalety ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie przypuszczałam, że w samotności można znaleźć tyle zalet :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przybijam wirtualną piątkę, i to podwójnie - też jestem introwertyczką oraz właścicielką kota :) Już mi się tu podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się wpis z tej serii :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna seria. Im dłużej czytam tym bardziej mi się podoba! Czekam na kolejne posty! Ja też jestem typem samotnika i mój chłopak często na to narzeka :P Uwielbiam spędzać czas w domu, najlepiej sama w swoim pokoju. Wtedy najlepiej mi się myśli, planuje i marzy. Mam chwilę tylko dla siebie i nic jej nie zakłóca. Introwertyzm ma swoje wady ale też i dużo zalet. Bardzo cieszę się z tej cechy, dzięki temu też nie doskwiera mi samotność,gdy ktoś nie ma dla mnie czasu i omija mnie też wiele konfliktów, bo jestem spokojna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsza na liście jest wspaniałą powieścią, jak prawie każda Magdy Witkiewicz. To wspaniała kobieta, która wkłada w pisanie książek całą siebie. Mam kilka recenzji jej książek u siebie, zajrzyj, jeżeli masz ochotę. Ja nie jestem introwertyczką, ale też nie lubię galerii handlowych. Rzadko kiedy wybieram się na zakupy, robię to tylko wtedy, kiedy muszę. Od czasu do czasu chciałabym wyjść gdzieś, zabawić się... Oczywiście nie co każdy piątek, ale raz na miesiąc, dwa wystarczyłoby. Do kina nie cierpię chodzić, a siedzenie w czterech ścianach, też dobija. Za dużo myśli powodujących smutek i rozgoryczenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem osobą która lubi być w centrum uwagi , chodzić na imprezy ale lubię też samotność , ponieważ w tedy mogę zajmować się tymi sprawami , które mnie uszczęśliwiają .Samotność w cale nie jest taka zła , owszem nie można cały czas siedzieć w domu i nie wychodzić do ludzi bo można popaść w jakąś chorobę ale tak to fajnie też spędzić samemu ze sobą czas :)

    http://sparklyandclassy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123