22 stycznia 2017

COACHING W PRAKTYCE




Coaching'owie mnożą się w zastraszającym tempie. Czy zaufać autorom tych wszystkich poradników czy po prostu traktować je jaką dobrą lekturę na nudny wieczór?



Pewnego letniego popołudnia, coś mnie natchnęło do poczytania psychologicznego dzieła. Tak, wiem jak to brzmi, ale cóż... Niektóre książki poznaję właśnie w ten sposób. Wertując wujka Google i księgarnie internetowe, wpadła mi w oko bardzo ciekawa seria lektur. Mianowicie 3 tomowe wydanie książek, dzięki którym miałabym ułożyć relację z bliskimi, przyciągnąć pieniądze i zorganizować biznes, który przyniesie dobre dochody. Ok - pomyślałam i wrzuciłam wszystko do koszyka, w bardzo atrakcyjnej cenie, 10 zł za sztukę. Cena na okładce wynosi 39,90 :) Była to okazja nie do przegapienia, więc dumna czekałam na e-maila, by w końcu móc odebrać te cudeńka. 



Tak oto, przyniosłam do domu paczuszkę z książkami i zabrałam się ochoczo do lektury. Pierwsza część bardzo mi się spodobała i pochłonęłam ją w 3 dni. Jeżeli chcecie wiedzieć, co myślę o pierwszym tomie, czyli ,,Przyciągnij miłość", to kliknijcie tutaj



Później, poszło mi już trochę oporniej, bo w wakacje wolę luźne powieści o różnorodnej tematyce, więc do kolejnych części przysiadłam późną, ponurą jesienią. Druga pozycja została opisana tutaj, więc koniecznie zajrzyjcie, jeżeli chcecie się obdarować taką lekturą. 
I co z tą ostatnią? 



   ,,Przyciągnij sukcesy z pasją" - Opowiada o sztuce jakim jest coaching i o tym co zyskujemy dzięki treningom umysłu i swojej podświadomości. Ćwiczenia i tematy, jakie autorka porusza w książce, naprawdę pomagają zrozumieć biznes, sukces i wszystkie te pojęcia, a do tego pozwalają nam poznać siebie i swoje marzenia, a co najważniejsze zrozumieć co jest przeszkodą w rozwijaniu się i byciu spełnionym. Czytając ją, na początku Agnieszka zaleca narysowanie koła swojego życia. Ocena pracy, środowiska, kariery, szczęścia, relacji partnerskich i rodzinnych, otoczenia - krótko rzecz ujmując, swojego zadowolenia z życia i wszystkich jego części. Zaznaczamy w tym kole przedziały swojej radości i rysujemy stopień zadowolenia. Później Przybysz, karze nam przyjrzeć się naszemu rysunkowi i stwierdzić, czy takie koło potoczyło by się po drodze - jeżeli nie, to czas na zmiany i lekturę książki, bardzo uważnie. Dodatkowo, autorka radzi jak założyć biznes z pasji i jak go utrzymać. 

   Idąc dalej, napotykamy liczne wywiady z osobami, które rozpoczęły trening coachingowy, one opowiadają o swoim życiu przed spotkaniem z coachem i po nim. Mówią, że zmienili postrzeganie świata i swoje własne życie o 180 stopni, a co za tym idzie stali się szczęśliwsi, bogatsi i spełnieni. Tak, bogatsi pod względem materialnym, bo to, że pieniądze szczęścia nie dają, jest kompletną nie prawdą. ;)





   Podsumowując, książka jest bogata w ćwiczenia, trening, wywiady, porady i cały proces przemiany swojego życia, na lepsze. Moja skromna opinia jest krótka, pierwsza i druga część podobały mi się najbardziej. To one tak naprawdę są kluczowe w całym tym treningu, a trzecia to powtórka i małe podsumowanie, dopełnione kilkoma dodatkowymi ćwiczeniami. 





Jeżeli zaciekawiła Was TA i TA część to z pewnością możecie pokusić się również o opisaną dzisiaj lekturę, a jeżeli nie, to kupcie czekoladę, pohyggujcie przy herbacie i zapalcie świeczkę. :)

Pięknego dnia!

11 komentarzy:

  1. świetny post i mega wyglądają zdj :D pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa książka ja osobiście takich nie czytam ale raz trafiłam na potęgę podświadomości świetna książka polecam przeczytaj sobie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że książki tego typu przeżyły już swój renesans - boom był z 10 lat temu. Mam mieszane uczucia: z jednej strony to wałkowanie wciąż tych samych tematów - każda z nich jest w gruncie rzeczy identyczna. Z drugiej, jeśli ludziom pomaga czytanie takich rzeczy, bo działa to motywująco, to warto czytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę chyba sprawić sobie taką książeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam w swoim życiu kilka tego typu poradników - jednak żaden do tej pory mnie nie zachwycił. Być może z tymi książkami byłoby inaczej, kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przyzaję mam alergię na hasło kołczing i z przekory na bank bym po coś takiego nie sięgnęła ;).
    Ale ważne ze Tobie się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przygarnę parę sukcesów żeby powiększyć kolekcję :D Ale słowo "coaching" działa na mnie trochę odstraszająco..

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jakoś nie mogę się przekonać do tego typu książek i wcale mnie do nich nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja powiem tak, trzeba bardzo uwazac z takiego typu ksiazkami. Niestety na polskim rynku jest bardzo duzo pseudocoachow, ktorzy nie majac zielonego pojecia o coachingu a pisza ksiazki. Podanych przez ciebie jeszcze nie czytalam wiec nie wypowiem sie. Czytanie takich ksiazek mozna nazwac autocoachingiem lecz nie zastapi to sesji coachingowych face to face z coachem. Tego jednak trzeba wybrac bardzo uwaznie, tak samo jak wage przyklada sie do wyboru lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, czytałam :) Całkiem niezłe!

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Cię ten wpis? Zostaw coś po sobie w komentarzu lub wesprzyj go lajkiem :).
Chcesz dostać prezent? Zajrzyj tutaj: http://bit.ly/prezent098123